Oprócz odbycia zajęć teoretycznych, trzej wojskowi muszą - jak nazywa się to żargonie lotniczym - ponownie wyrobić nawyki. Pod okiem instruktora latają tupolewem, który właśnie wrócił z remontu. Zaplanowano 30 godzin szkoleń praktycznych - samolot przemierza tysiące kilometrów po kraju - ot chociażby wczoraj był w Gdyni, przedwczoraj w Krakowie.
Piloci - dwóch dowódców załóg i jeden drugi pilot - muszą wykonać loty przy różnych warunkach meteorologicznych, także w nocy. Po zakończeniu kursu jeden z dowódców ma zostać instruktorem. On będzie szkolił następne załogi. Docelowo mają być trzy.