400 lat temu problem przestawiania zegarków nie istniał, bo nie było czasu letniego. Trudno byłoby też skorygować godzinę na zegarze, bo w użyciu były te słoneczne. Archeolodzy wykopali właśnie taki zegar na terenie dawnego zamku rodu von Everstein w Nowogardzie w województwie zachodniopomorskim.

400 lat temu problem przestawiania zegarków nie istniał, bo nie było czasu letniego. Trudno byłoby też skorygować godzinę na zegarze, bo w użyciu były te słoneczne. Archeolodzy wykopali właśnie taki zegar na terenie dawnego zamku rodu von Everstein w Nowogardzie w województwie zachodniopomorskim.
Zegar został wykopany w Nowogardzie /Grzegorz Kurka /Internet

Zegarek jest niewielki, ma ok. 5 centymetrów długości. Widnieje na nim data: 1573. Wyryte są też linie, dzięki którym można odczytać godzinę.

Prawdopodobnie zegarek był przytwierdzony do czegoś, być może do jakiejś szkatuły. Ponieważ ma niewielkie rozmiary, niewykluczone, że był zegarem podróżnym, który rodzina von Everstein zabierała ze sobą na wyjazdy - mówi Grzegorz Kurka, archeolog prowadzący wykopaliska w Nowogardzie.

 W czasomierzu brakuje rzucającej cień wskazówki, ale po zastąpieniu jej np. zapałką, da się bez problemu odczytać godzinę. Zegarek wskazuje ją według czasu zimowego, czas letni po raz pierwszy został wprowadzony na terenie Niemiec, Austrii i zachodniej Polski w 1916 roku.

(ag)