Krajowa Rada Sądownictwa zdecydowała o wycofaniu czterech wniosków skierowanych do Trybunału Konstytucyjnego w obecnej kadencji Sejmu - dowiedział się dziennikarz RMF FM Tomasz Skory. Powodem jest to, że ze względu na orzekanie w Trybunale sędziów-dublerów, czyli wybranych w 2015 roku na zajęte wcześniej miejsca, orzeczenia TK w tych sprawach mogłyby być uznane za nieistniejące - a to tylko skomplikowałoby procesy w sprawach z użyciem skarżonych przepisów.

Krajowa Rada Sądownictwa zdecydowała o wycofaniu czterech wniosków skierowanych do Trybunału Konstytucyjnego w obecnej kadencji Sejmu - dowiedział się dziennikarz RMF FM Tomasz Skory. Powodem jest to, że ze względu na orzekanie w Trybunale sędziów-dublerów, czyli wybranych w 2015 roku na zajęte wcześniej miejsca, orzeczenia TK w tych sprawach mogłyby być uznane za nieistniejące - a to tylko skomplikowałoby procesy w sprawach z użyciem skarżonych przepisów.
Krajowa Rada Sądownictwa zdecydowała o wycofaniu czterech wniosków skierowanych do Trybunału Konstytucyjnego w obecnej kadencji Sejmu (zdjęcie ilustracyjne) /Archiwum RMF FM

Jeden z wycofanych przez KRS wniosków dotyczy wykorzystywania dowodów przestępstwa zdobytych przez służby specjalnie nielegalnie. To tzw. "owoce zatrutego drzewa": zalegalizowana w Polsce możliwość posłużenia się przed sądem dowodami pochodzącymi np. z nielegalnej prowokacji czy podsłuchu, wykluczona przez wiele - np. anglosaskich - systemów prawnych.

KRS skarżyła do TK także mechanizm łączenia przez ministra sprawiedliwości nadzoru nad prokuraturą - minister jest także Prokuratorem Generalnym, mogącym bezpośrednio wpływać na działania prokuratury w poszczególnych sprawach - z administracyjnym nadzorem nad sądami, które wydają w tych sprawach wyroki. Zdaniem KRS, to niedopuszczalne łączenie dwóch ról: sądu i jednej ze stron przed nim występujących.

KRS skarżyła również wprowadzone przez rząd zmiany w regulaminach pracy sądów i powołanie w Prokuraturze Generalnej wydziału ds. wewnętrznych, zajmującego się ściganiem przestępstw popełnianych przez prokuratorów i sędziów.

Kto tak naprawdę kieruje TK? Historia pełnomocnictw Mariusza Muszyńskiego

Zarządzenie kontroli korespondencji wpływającej do sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie przez prezesa czy wiceprezesa TK, a przez jednego z sędziów, każe zwrócić uwagę na jego niezwykłą pozycję w Trybunale. Mariusz Muszyński faktycznie kieruje pracami Biura i samego TK na podstawie szeregu... czytaj więcej

Pytany o powody wycofania tych czterech wniosków rzecznik KRS mówi wprost: przez sędziów-dublerów, którzy mogą uczestniczyć w wydawaniu wyroków w tych sprawach, orzeczenia Trybunału mogłyby być uznane za nieistniejące. Te nasze skargi mogłyby być rozpoznawane przez osoby, co do których są wątpliwości, czy powinny tam zasiadać - no i można by później kwestionować te orzeczenia. Więc lepiej po prostu wszystko to wycofać - wyjaśnił sędzia Waldemar Żurek w rozmowie z Tomaszem Skorym.

Podkreślił, że to przynajmniej nie skomplikuje życia uczestnikom procesów, w których kwestionowane przepisy byłyby używane.

Wkrótce po podaniu przez nas informacji o wycofaniu przez KRS czterech wniosków do TK rzecznik Rady sędzia Waldemar Żurek wydał oficjalny komunikat w tej sprawie:

Uprzejmie informuję, że Krajowa Rada Sądownictwa postanowiła wycofać 4 wnioski, które skierowała do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją RP ustawy - Prawo o prokuraturze (Prokurator Generalny może w każdym procesie sądowym występować jako jedna ze stron, ponieważ może wydać wiążące polecenie każdemu prokuratorowi, a równocześnie sprawuje nadzór administracyjny nad sądami), ustawy - Kodeks postępowania karnego w brzmieniu nadanym ustawą z 11 marca 2016 r. (możliwość wykorzystania w procesie nielegalnie zebranych dowodów, tzw. "owoce zatrutego drzewa"), ustaw - Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz Prawo o ustroju sądów wojskowych w zakresie przepisów dotyczących nadzoru Ministra Sprawiedliwości nad sądami, a także rozporządzenia - Regulamin Urzędowania Sądów Powszechnych.

Decyzja Rady związana jest ze zmianami w składach orzekających Trybunału Konstytucyjnego, które zarządziła Prezes Trybunału. Na miejsce wybranych zgodnie z prawem sędziów Trybunału zostali wskazani sędziowie nazywani przez media "dublerami". Doktryna prawa wskazuje, że w takich przypadkach możemy mieć do czynienia z orzeczeniami nieistniejącymi (sententia non existens). Taka sytuacja może doprowadzić do chaosu prawnego, a wydane orzeczenia mogą być kwestionowane przez pełnomocników stron także w procesach przed sądami europejskimi.



(e)