Wspólny blok PSL i Koalicji Obywatelskiej na wybory do europarlamentu? "Nie wykluczamy. Takie upoważnienie dała rada naczelna" – przyznał gość Porannej rozmowy w RMF FM, lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz. Jednocześnie prezes PSL zastrzegł, że ugrupowanie przygotowuje się do samodzielnego startu w europejskich wyborach. Co z wyborami parlamentarnymi? "Zobaczymy" – dodał.

On sam nie zamierza wystawiać swojej kandydatury na europosła. "Nie interesuje mnie to" - oświadczył - "W tych wyborach nie chciałbym startować".

O zawirowaniach na polskiej scenie politycznej powiedział: "Koalicja Obywatelska przeżywa trudne chwile, trudniej mówić o koalicji, jak nie ma dwóch podmiotów, ale może trzeba im trochę czasu dać".

Kosiniak-Kamysz na prezydenta? Prezes PSL nie chciał jednoznacznie powiedzieć, jaką decyzję w sprawie kandydata na prezydenta podejmie Polskie Stronnictwo Ludowe i zaznaczył, że dopiero wybory parlamentarne ułożą pejzaż polityczny przed wyborami prezydenckimi. "Myślę, że w 2020 roku będzie mniej kandydatów w wyborach prezydenckich, niż było w 2015 roku" - mówił w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM.

Posłuchaj rozmowy Roberta Mazurka z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem

Gość: Władysław Kosiniak-Kamysz

Robert Mazurek, RMF FM: Bardzo wszystkich prosimy, by ci, którzy chcą się dowiedzieć, jak przetrwać przeziębienia, jak sobie poradzić z niskimi temperaturami, jak się leczyć - przetrwajcie do końca tej rozmowy. Zaczniemy od polityki.

Władysław Kosiniak-Kamysz, PSL: To nie będzie łatwe dotrwać.

Nie, nie będzie łatwe. Wypożyczalnia posłów działa, tak? PSL chce pożyczyć posła Nowoczesnej.

Idziemy chyba w innym kierunku, wypożyczymy redaktora Mazurka. Taniej nas to będzie kosztować.

Ja nie jestem taki znowu tani, chociaż rzeczywiście przekupny, ale jeszcze nikt mnie nie próbował przekupić. Mówiąc poważnie, Nowoczesna ma teraz 14 posłów, czyli za mało, by być...

Jednego brakuje do posiadania klubu, a status klubu w Sejmie jest diametralnie różny od tego, jak się jest kołem. Dzisiaj Nowoczesna ma marszałka Sejmu, ma przedstawicieli w komisji służb specjalnych, ma szefów komisji. My tego nie mamy i nie aspirujemy już dzisiaj. Ale możemy rozmawiać z Nowoczesną, bo w opozycji nie mamy wrogów i raczej wyciągamy rękę, niż komuś podkładamy nogę. Mamy dzisiaj wieczorem nadzwyczajne posiedzenie klubu, będziemy o tej sprawie dyskutować.

O tym, czy ewentualnie poseł Protasiewicz może pójść do Nowoczesnej.

Jak można pomóc Nowoczesnej, żeby było więcej klubów w parlamencie, są przecież posłowie niezależni, którzy mogą dołączyć.

To jest urocze, bo poseł Kukiz’15 - ja myślałem, że to żart, ale to się okazało całkiem serio - chce oddać w leasing posła Apla, który ewentualnie może przejść do Nowoczesnej...

I chyba tam był żart i nie ma co z tego żartować.

No właśnie pani przewodnicząca Lubnauer mówiła, że to jest całkiem dobry pomysł i oni są za.

Piotr Apel jest powszechnie lubiany i ma miejsce w wielu klubach, myślę, więc jeżeli chodzi o tego posła, którego po pierwsze serdecznie pozdrawiam, bo zawsze ma dużą życzliwość do dobrych pomysłów i do dobrych ludzi. A po drugie, jeżeli można komuś pomóc w tak trudnej sytuacji opozycji, szczególnie małych partii, żeby miały swoją podmiotowość, to zawsze nam zależy na podmiotowości i na godności, i na godnych miejscu.

My apelujemy w takim razie do posłów, by...

Nie tylko do Piotra Apla.

Nie, oczywiście. Apelujemy do wszystkich posłów, by spieszyli się kochać małe partie, bo tak szybko odchodzą.

I to marzenie o odchodzeniu było już od 30 lat związane z PSL-em i się nie spełniło do dzisiaj.

To zostawmy w takim razie wypożyczalnię posłów. Chciałem spytać, czy to już jest koniec Koalicji Obywatelskiej, czy ona istnieje?

To pewnie trzeba pytać tych, którzy tworzą Koalicję Obywatelską, my tej koalicji nie tworzymy. Ale jeżeli nie ma dwóch formacji, które tworzą tę koalicję, to trudno mówić o tym, żeby to trwało.

Pytam, bo wczoraj Joanna Schmidt w tym studiu, wcześniej Ryszard Petru i paru innych polityków, którzy nie są właśnie ani w Platformie, ani w Nowoczesnej, mówili, że w zasadzie Koalicja Obywatelska przestała istnieć.

Moim zdaniem przeżywa trudne chwile. Trudno mówić o koalicji, jak nie ma dwóch podmiotów. Ale może trochę czasu trzeba im dać. Okres świąteczno-noworoczny wyciszy emocje i nastroi pozytywnie na przyszły rok.

Rozumiem, że pan dostał dodatkowy argument do ręki, by głośno mówić: PSL idzie samo.

Nie. Do Koalicji Obywatelskiej mówiliśmy od początku, że nie przystąpimy, bo ona była sformułowana bardziej na wybory samorządowe i składała się z Platformy i Nowoczesnej bez PSL-u. Co innego jest tworzenie wspólnego bloku na wybory europejskie, opartego o godne miejsce dla wszystkich podmiotów.

Czyli wspólny blok na wybory europejskie, czyli nie wykluczacie tego...

Nie wykluczamy. Takie upoważnienie dała rada naczelna do rozmów. Ale też powiedzieliśmy sobie - przygotowujemy się od dzisiaj do samodzielnego startu, jeżeliby te rozmowy nie przyniosły skutku.


Nie bardzo rozumiem. Bo jeżeli chcecie powiedzieć ludziom, że okej, jesteśmy jednym wspólnym proeuropejskim, prodemokratycznym blokiem, i dlatego razem idziemy do wyborów europejskich, to dlaczego w takim razem nie pójść razem do Sejmu w tym wspólnym prodemokratycznym, proeuropejskim...

Bo każde wybory mają inną specyfikę. Inne były wybory samorządowe, gdzie PSL powinien i poszedł samodzielnie, i dobrze, że tak się stało. Inne są wybory europejskie, gdzie razem z Platformą na przykład jesteśmy w Europejskiej Partii Ludowej i ten wspólny mianownik silnej Polski w silnej Europie jest jak najbardziej obecny, a inne są wybory parlamentarne. I ta decyzja będzie przed wyborami parlamentarnymi. Trzeba zobaczyć, jak wychodzi taki wspólny blok. To jest moment dobry czasem do przetestowania.

Chciałem pana namówić na jakąś deklarację, jeżeli te rozmowy poranne mają mieć jakiś walor, to także taki, żeby ludzie się czegoś dowiedzieli... 

.... jednak mają jakiś sens, wierzymy w to głęboko.

.... by ludzie się czegoś od nas dowiedzieli. Więc może jest teraz szansa, że ja zadam pytanie, a pan odpowie.

Wolałbym nie, ale jeżeli już trzeba, no to proszę.

To moje pytanie będzie krótkie. Czy możemy powiedzieć tak, że Polskie Stronnictwo Ludowe do wyborów europejskich być może pójdzie w koalicji z Platformą, ale do wyborów sejmowych na pewno pójdzie samo.

Na pewno będziemy rozmawiać z Platformą i jest szansa, że będziemy tworzyć wspólny blok na wybory europejskie, a co będzie w wyborach parlamentarnych, to zobaczymy.

A to jest zmiana stanowiska, bo jeszcze niedawno i pan i inni liderzy PSL-u mówili: nie nie, na pewno idziemy sami.

Do wyborów parlamentarnych?

W ogóle mówiliście, że w wyborach w 2019....

Nie, mówiliśmy jedno, że w wyborach do samorządu idziemy sami i to się zrealizowało, a nawet deklaracje z soboty z rady naczelnej mówią o rozmowach z różnymi środowiskami, ale to nie jest Platforma. To jest Nowoczesna, SLD, są inne środowiska.

Tydzień temu spotkał się pan z Lechem Wałęsą w Gdańsku i to on mówił, że musimy utworzyć jeden wspólny blok demokratyczny w wyborach do Parlamentu Europejskiego, do Sejmu i do Senatu.

Powiedział jeszcze jedną ważną rzecz, że jest sympatykiem PSL-u.

To oczywiste, bo przecież wszyscy jesteśmy sympatykami ruchu ludowego.

Tylko teraz dzielę sympatyków na tych, którzy są sympatykami i nie głosują i na sympatyków, którzy głosują. Zależy mi na tej drugiej grupie coraz bardziej.

A Lech Wałęsa, w której się mieści?

Właśnie na razie pozostaliśmy na deklaracji sympatii i nie chciałem rozwiewać wszystkich swoich nadziei, więc nie zadałem tego pytania.

Mnie tylko bawi... bo jak Lech Wałęsa mówił panu, że trzeba doprowadzić do tego, żeby Polska powróciła do centrum politycznego Unii Europejskiej, to czy pan nie parsknął śmiechem?

Staram się zawsze zachować powagę w rozmowach z prezydentami, obecnymi i byłymi.

Pan jest człowiekiem młodszym, ale ja pamiętam 9 lat temu w 2009 roku wybory do Parlamentu Europejskiego, kiedy to Lech Wałęsa był twarzą europejskiej partii Libertas - była taka skrajnie antyeuropejska, europocentryczna partia, w Polsce tworzył ją Artur Zawisza z Ruchu Narodowego - i wtedy Wałęsa...

To był chyba ogólnoeuropejski ruch. 

Tak. To był taki Declan Ganley, irlandzki milioner, który założył sobie partię. Lech Wałęsa był wtedy antyeuropejski, teraz jest proeuropejski i spoko. Zawsze dobry.

Może Jarosław Wałęsa przekonał tatę, bo on wtedy startował do europarlamentu z list Platformy i myślę, że te rodzinne relacje zdołały wpłynąć na stanowisko prezydenta Wałęsy.

Myślę, że do pana Ganleya przekonało go honorarium. A jeśli już o pieniądzach mowa, poseł zarabia 8 tys. brutto, na rękę trochę mniej. Doktor medycyny, jak dobrze prywatnie poskłada i podyżuruje, to ze 20-25 tysięcy, przy założeniu, że pracuje bardzo dużo. Ale taki europoseł to i z pięć dych wyciągnie. Nie korci pana, żeby wystartować?

Nie, nie interesuje mnie to. Oczywiście, jeżeli byśmy szli samodzielnie jako PSL do eurowyborów, to wszyscy muszą się oddać do dyspozycji.

Pan się odda do dyspozycji partii, czy się nie odda?

Zawsze jestem w gotowości, chociaż w tych wyborach nie chciałbym startować, bo to nie jest ta przestrzeń aktywności politycznej, która mnie najbardziej dzisiaj interesuje.

Doktor nauk medycznych, Władysław Kosiniak-Kamysz, jest państwa i moim gościem. Panie doktorze.

I teraz przechodzimy do konkretów.  

Panie doktorze, witamina C działa, czy nie działa. Raz mówią, że działa i brać te wszystkie rutinoscorbiny, a raz mówią, że nie działa i odstawić.

Działa, trzeba brać, ale najlepiej w naturalnych, nie tylko w tabletkach musujących...

...kiszona kapusta ?

...tylko w owocach, warzywach. W ogóle dieta - to jest podstawa naszej odporności. Czyli owoce, warzywa, szanowni państwo. Produkty pełnoziarniste, produkty mleczne, takie jak kefir, jogurty.

Na przeziębienie to pomaga?

W ogóle dobre odżywianie jest jednym z podstawowych elementów zachowania dobrego stanu zdrowia i to jest rzecz bardzo ważna. Wysypiamy się, druga rzecz. Dzisiaj, jak ktoś musi wstać rano do radia, to nie zawsze się może wyspać. I świeże powietrze. Słowo świeże tutaj ma...


Wietrzymy pokoje, czy nie wietrzymy, bo jest smog?

Ktoś taki dowcip opowiadał, że jak się otwiera okno w pokoju, a jest smog za oknem, to wietrzymy nasze miejscowości, a nie nasze pokoje.

Czyli nie wietrzymy?

Nie wietrzymy. Jak jest smog, to nie wietrzymy. I nie wychodzimy. Szczególnie dzieci i osoby starsze.

Ostatnie pytanie, moja żona zjada więcej miodu, niż cała ludność Łotwy i twierdzi, że to dla zdrowia. Miód pomaga, czy nie pomaga?

Ja też uwielbiam, szczególnie spadziowy. Mi pomaga, więc idźmy tą drogą, że pomaga.