"Kod pedofila ma 4-5 proc. ludzi" - mówi "Polsce The Times" dr Wojciech Śledziński, szef Poradni Seksuologii i Patologii Współżycia w Centrum Zdrowia Psychicznego i Terapii Uzależnień Pro Vita w Krakowie.

Kod pedofila ma 4-5 proc. ludzi. Zdjęcie ilustracyjne /Grzegorz Michałowski /PAP

To jedyna placówka w Polsce, która leczy ambulatoryjnie pedofilów. Jedyna i stojąca w obliczu likwidacji. Według lekarza winny temu będzie NFZ, który "daje warunki finansowe nie do przeskoczenia", bo "program terapii przestępstw seksualnych w Polsce opracowali urzędnicy, którzy nie mają pojęcia o problemie". Jeżeli do końca roku nic się nie zmieni poradnia wycofa się z programu.

Zdaniem dr. Śledzińskiego podstawową sprawą przy zaburzeniach preferencji seksualnych jest kod genetyczny: "Oni tacy się rodzą. Ale czy te cechy osobowości są rozwijane, zależy od środowiska".

Na pytanie czy pedofilię można wyleczyć, pada zdecydowana odpowiedź przecząca. Te skłonności są zawsze. Mam pacjentów, którzy przychodzą do mnie od kilkunastu lat, ale nigdy nie popełnili przestępstwa. I tak będzie aż się zestarzeją i ich popęd osłabnie. Ale można spowodować, że nie będą groźni dla dzieci. I to jest najważniejsze - mówi psychiatra i seksuolog z 50-letnim doświadczeniem.