13 złotych za stanie w korkach – tyle kosztuje przejazd autostradą A4 między Krakowem a Katowicami. Niestety wciąż nie jest to autostrada a jedyne produkt autostrado podobny. Są jednak tacy kierowcy, którzy nie godzą się na dyktat właściciela płatnej drogi.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że zarządca autostrady A4 Kraków-Katowice zachowuje się jak monopolista i wykorzystuje swoją dominującą pozycję. Na Stalexport Autostrada Małopolska nałożono karę w wysokości 1,3 mln zł. Spółka już zapowiedziała odwołanie się od decyzji. czytaj więcej

To jest koszmar. Bardzo często jeżdżę tędy i nie przypominam sobie takiego okresu, żebym przejechał i byłoby bez remontu. To skandal - stwierdził jeden z kierowców. To nie jest normalne, żeby w Polsce płacić za zwykła drogę. To nie jest autostrada - dodał inny podróżujący trasą A4. Ze zdenerwowanymi kierowcami rozmawiał reporter RMF FM Maciej Grzyb. Posłuchaj:

Płacz i płać? Nie każdy się na to godzi. Blisko dwa lata temu adwokat z Katowic, jadąc autostradą A4 do Krakowa, ciągle stał w korkach. Nie wytrzymał i postanowił, że nie zapłaci za przejazd. Został zatrzymany. Mężczyzna stwierdził, że wówczas pozbawiono jego wolności.

Zarządca autostrady oskarżył go o próbę wyłudzenia. Sąd przyznał jednak rację kierowcy. Mężczyna domaga się przeprosin i 20 tysięcy złotych na konto fundacji pomagającej niepełnosprawnym. Pierwsza rozprawa odbędzie się 2 października. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Marcina Buczka.