Sześć osób oskarżonych, ponad 950 tomów akt i straty Skarbu Państwa sięgające półtora miliarda złotych – to bilans śledztwa w sprawie międzynarodowego gangu paliwowego. Prokuratura Regionalna w Katowicach skierowała właśnie do sądu akt oskarżenia przeciwko członkom grupy, która przez lata działała na terenie kilku krajów Unii Europejskiej.

Według ustaleń prokuratury grupa przestępcza działała w latach 2011-2016 nie tylko w Polsce, ale także w Niemczech, Czechach oraz innych krajach Unii Europejskiej.

Jej głównym celem było wprowadzanie na polski rynek paliw bez opłacania należnych podatków VAT i akcyzy - i nformuje reporter RMF FM Marcin Buczek. Dodatkowo członkowie gangu zajmowali się praniem brudnych pieniędzy pochodzących z przestępstw skarbowych.

Mechanizm działania – fikcyjne transakcje i pranie pieniędzy

Jak wynika z ustaleń śledczych, paliwa kupowano od firm zarejestrowanych na terenie Niemiec, a następnie wprowadzano je do obrotu w Polsce. 

W procederze wykorzystywano spółki posiadające status zarejestrowanego odbiorcy oraz szereg pośredników, którzy jedynie pozorowali prowadzenie działalności gospodarczej. 

Transport paliw odbywał się bezpośrednio z baz w Niemczech do miejsc prowadzenia działalności przez główny podmiot, z pominięciem firm widniejących na fakturach i dokumentach przewozowych.

Akta sprawy liczą ponad 950 tomów, a straty Skarbu Państwa oszacowano na około półtora miliarda złotych

Prokuratura Regionalna w Katowicach skierowała już do sądu akt oskarżenia przeciwko sześciu osobom, które miały kierować i uczestniczyć w działalności grupy przestępczej.