Jeden na siedmiu internautów w Polsce ma wysokie FOMO. Takie są wnioski z raportu przygotowanego przez badaczy z Uniwersytetu Warszawskiego. FOMO to skrót od angielskiego Fear of Missing Out. Chodzi o lęk przed odłączeniem od internetu i mediów społecznościowych, a przez to wypadnięcie z obiegu.

Specjaliści przekonują, że poważnym sygnałem powinno być dla nas to, że zaczynamy ukrywać się, gdy korzystamy z telefonu i mediów społecznościowych. Chodzi o sytuacje, gdy nasi najbliżsi mówią nam: "Zostaw ten telefon, jesteś tam za długo". My przyznajemy im rację, a potem wymykamy się z telefonem do toalety i korzystamy z niego tak, aby inni nie widzieli - podkreśla profesor Anna Jupowicz-Ginalska, jedna z autorek badania.

Objawami FOMO może być też korzystanie z telefonu w kinie, w teatrze albo w czasie prowadzenia samochodu. Do takiego zachowania przyznaje się jeden na jedenastu internautów. 

W kontekście FOMO mówi się też o dwóch innych zjawiskach: phubbingu, czyli sytuacja, w której ktoś koncentruje się na swoim telefonie komórkowym, ignorując w ten sposób otaczające go osoby i nomofobii, czyli strach przed brakiem dostępu do smartfona.

TU MOŻESZ POBRAĆ BEZPŁATNY PORADNIK NASK DLA RODZICÓW, JAK PORADZIĆ SOBIE Z FOMO DZIECKA

Oto najciekawsze dane wybrane z raportu "FOMO 2019. Polacy a lęk przed odłączeniem":

- na wysokie FOMO cierpi 23 proc. z najmłodszej grupy badanych (15 - 19 lat) oraz 26 proc. z grupy wiekowej 25-34 lata,

- 30 proc. osób z wysokim FOMO sięga po social media w trakcie mszy lub nabożeństw (6 proc. w grupie przeciętnych internautów),

- wysoki phubbing odczuwa 22 proc. użytkowników internetu,

- wysoką nomofobię przejawia 15 proc. respondentów,

- osoby, które mają wysokie FOMO, ciągle sprawdzają sygnał wifi, mimo że jest niedostępny (64 proc. osób z wysokim FOMO i 28 proc. internautów) i deklarują, że bez telefonu czułyby się zagubione, bo nie wiedziałyby, co robić.

Jakie są objawy FOMO?

U dzieci FOMO charakteryzuje się spadkiem samooceny. Przekonaniem, że mam nudne, nieciekawe życie, a to, co barwne i kolorowe dzieje się gdzie indziej, tam, gdzie ja nie mam dostępu. U dorosłych FOMO objawia się niepokojem, gdy nie mamy dostępu do informacji. Dorośli sprawdzają powiadomienia, posty, komentarze - tłumaczy Marta Witkowska z Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej. Gdy czujemy przymus zaglądania do internetu, gdy myśl o odłączeniu od internetu czy mediów społecznościowych nas przeraża, to mamy FOMO - precyzuje. 

Eksperci podkreślają, że korzystanie z internetu jest bezpieczne, bez zagrożenia FOMO do momentu, gdy daje nam to coś dobrego. Gdy zaczyna nas to dołować, zaczynamy czuć się coraz gorzej, to wtedy może powinniśmy przestać - dodaje Marta Witkowska z NASK.

Specjaliści wskazują na dwa scenariusze radzenia sobie z FOMO. Pierwszy sposób jest radykalny: odcinamy się od świata cyfrowego, przez dłuższy czas nie korzystamy z mediów społecznościowych, odkładamy smartfon. Drugie wyjście to polityka małych kroczków: nie używamy telefonu, gdy idziemy na spacer, odkładam telefon na godzinę lub dwie. To rzeczy, które zwłaszcza osoby wysoko "sfomowane" mogą wykorzystać, to je zmotywuje, aby po małym sukcesie kontynuowały walkę z tym zjawiskiem - zachęca profesor Anna Jupowicz-Ginalska.