Małoletni obcokrajowcy, zamiast się uczyć w szkołach z polskimi dziećmi, będą mogli zdobywać wiedzę … w ośrodkach dla cudzoziemców - informuje poniedziałkowy "Dziennik Gazeta Prawna". Według ekspertów, to już na starcie wykluczenie ze społeczeństwa.

Małoletni obcokrajowcy, zamiast się uczyć w szkołach z polskimi dziećmi, będą mogli zdobywać wiedzę … w ośrodkach dla cudzoziemców - informuje poniedziałkowy "Dziennik Gazeta Prawna". Według ekspertów, to już na starcie wykluczenie ze społeczeństwa.
Zdjęcie ilustracyjne /Pexels photo /Internet

Taki może być efekt rozporządzenia przygotowywanego w MSWiA (przy udziale Urzędu do Spraw Cudzoziemców) w sprawie regulaminu pobytu w ośrodku dla cudzoziemców. Autorzy projektu przekonują, że uczęszczanie uczniów z innych państw do polskich placówek oświatowych może zniechęcać ich do nauki. "Zdarza się, że część dzieci cudzoziemskich, chociaż chodzi do szkoły, to się nie uczy z powodu opóźnień w realizacji programu szkolnego (...) oraz trudności w nadrobieniu wymaganego materiału..." - czytamy w uzasadnieniu.

Dalej pomysłodawcy wskazują, że obecność dzieci uchodźców negatywnie i demobilizująco wpływa także na ich polskich rówieśników.

Dlatego MSWiA chce dać władzom lokalnym możliwość przesunięcia nauki do ośrodków dla cudzoziemców. A to sprowadza się do odizolowania uczniów obcokrajowców od polskich. Pomysłodawcy przekonują, że to odciąży "lokalną sieć szkół w sytuacji wzrostu liczby uczniów oraz może zminimalizować negatywne nastawienie ze strony lokalnej społeczności". Takie rozwiązanie, co podkreśla MSWiA, w pewnym momencie umożliwi dzieciom uchodźców "płynną adaptację"" w polskiej szkole.

Decyzję o tym, czy będą one uczone w ośrodku, a nie w normalnej placówce (gdzie w pierwszym roku obecnie mogą liczyć na dodatkowe zajęcia, np. z języka polskiego), samorządy podejmą w porozumieniu z szefem Urzędu do Spraw Cudzoziemców.

"To makabryczny pomysł" - mówi DGP Krystyna Starczewska, współzałożycielka pierwszego liceum społecznego w Polsce. I dodaje, że dla wielu lokalnych władz koncepcja MSWiA może się okazać "wygodnym" rozwiązaniem, dzięki któremu łatwo pozbędą się osób, które nie dość, że zajmują miejsce w szkole, to jeszcze sprawiają kłopoty. "Fatalne rozwiązanie" - wtóruje Tomasz Jurkiewicz, sekretarz gminy Wohyń, w której od dekady działa ośrodek dla cudzoziemców. To także niekorzystne dla Polski: odizolowanie utrudnia integrację i adaptację, a część uchodźców zostaje przecież u nas na stałe - dodaje.

W informacji przesłanej mediom przez MSWiA, resort zaznacza, że nie chce wykluczenie dzieci cudzoziemców z systemu polskiej edukacji. Ma to być jedynie "wsparcie w fazie przygotowawczej edukacji przed pójściem do szkoły". Zgodnie z proponowanymi przepisami takie rozwiązanie daje jedynie gminom możliwość organizacji nauki w ośrodkach - nie jest to żaden z góry narzucony obowiązek. Ostateczna decyzja należy wyłącznie do gminy, jako organu prowadzącego szkołę.

Dzięki nowym przepisom nauczyciele mieliby możliwość długookresowego wstępu na teren ośrodka dla cudzoziemców, aby prowadzić zajęcia dla przebywających tam dzieci - do tej pory nauczyciele nie mieli takiej możliwości - zaznacza w piśmie MSWiA.

 (ag)