Udział szefa polskiej dyplomacji Jacka Czaputowicza w szczycie krajów Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu jest uzależniony od tego, czy władze Izraela stanowczo zareagują na wypowiedź tamtejszego szefa MSZ - dowiedział się reporter RMF FM. Israel Katz w wywiadzie telewizyjnym powiedział m.in. że "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki".

Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter RMF FM, władze Polski oczekują, że izraelski rząd odetnie się od słów ministra spraw zagranicznych i wyda oświadczenie w tej sprawie.

Oficjalnie w polskim MSZ Patryk Michalski usłyszał, że reakcja ma być odpowiednia. Resort nie precyzuje jednak, jakich konkretnie decyzji oczekuje. Dziennikarz RMF FM dowiedział się, że takie działanie polecił Mateusz Morawiecki.

Władze Izraela mają kilka godzin na to, żeby ewentualnie wydać takie oświadczenie, bo wylot polskiej delegacji do Izraela był planowany na popołudnie. Polska odwleka ostateczną decyzję i liczy, że polsko-izraelski spór uda się zminimalizować w ostatniej chwili, tuż przed rozpoczęciem szczytu V4 w Izraelu.

Zamieszanie po artykule "Jerusalem Post"

Dziennik "Jerusalem Post" poinformował w czwartek wieczorem, że podczas pobytu w Warszawie premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, że Polacy kolaborowali z nazistami w Holokauście.

Informację tę zdementowała później ambasador Izraela w Polsce Anna Azari oraz kancelaria premiera Izraela. Według przedstawionych przez stronę izraelską wyjaśnień, w rzeczywistości szef izraelskiego rządu podczas rozmowy z dziennikarzami mówił o Polakach, nie o polskim narodzie ani państwie i odnosił się jedynie do tych Polaków, którzy współpracowali z nazistami.

Katz: Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki

Odnosząc się do słów przypisanych przez media izraelskie szefowi izraelskiego rządu Israel Katz stwierdził: "Nasz premier wyraził się jasno. Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami i - tak jak powiedział Icchak Szamir (b. premier Izraela - PAP), któremu Polacy zamordowali ojca, "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki". I nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wyrażać i jak pamiętać naszych poległych".

To całkowicie niedopuszczalne - tak ocenił w nocy ambasador RP w Izraelu Marek Magierowski wypowiedź  Katza. Jest czymś zdumiewającym, że nowo mianowany minister spraw zagranicznych Izraela przytacza tak haniebną i rasistowską ocenę. To całkowicie niedopuszczalne - napisał ambasador RP Marek Magierowski na Twitterze.

Wcześniej w niedzielę rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska przekazała, że premier Mateusz Morawiecki poinformował Netanjahu, iż nie weźmie udziału w planowanym wcześniej spotkaniu państw Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu. Zamiast niego na rozpoczynającym się dziś szczycie Polskę reprezentować miał szef MSZ Jacek Czaputowicz.