Zarząd Platformy Obywatelskiej wykluczył Artura W. z szeregów partii. Taką informację przekazał rzecznik PO Jan Grabiec. Mężczyzna może stracić także stanowisko burmistrza dzielnicy Włochy. Artur W. usłyszał zarzut przyjęcia łapówki w wysokości 200 tysięcy złotych. Został przyłapany na gorącym uczynku przez agentów CBA. Kulisy akcji agentów ujawnił dziennikarz RMF FM. Turecki biznesmen torbę z pieniędzmi wrzucił przez okno do służbowego auta samorządowca, następnie panowie się rozjechali. Turek pojechał do restauracji. Burmistrz dzielnicy Włochy do garażu w domu teścia, by tam ukryć pieniądze.

Zarząd Krajowy podjął decyzję o wykluczeniu byłego (już) członka Platformy Obywatelskiej na wniosek rzecznika dyscypliny partyjnej - powiedział rzecznik PO Jan Grabiec na konferencji prasowej.

We wtorek w przyszłym tygodniu zbiera się rada warszawskiej dzielnicy Włochy w sprawie odwołania ze stanowiska burmistrza Artura W. Głosowanie w tej sprawie ma być tajne. Jako uzasadnienie podano wniosek prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego w związku z oficjalną informacją CBA o zatrzymaniu szefa władz dzielnicy.

Artur W. usłyszał zarzuty we wtorek wieczorem

Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało we wtorek o zatrzymaniu w Warszawie dwóch osób "uwikłanych w korupcyjny proceder". Jedną z nich jest burmistrz stołecznej dzielnicy Włochy Artur W. 

Samorządowiec - jak wynika z informacji CBA - został zatrzymany na gorącym uczynku tuż po przyjęciu 200 tysięcy złotych. Według CBA, Artur W. wziął pieniądze od "znanego dewelopera i jednocześnie przedsiębiorcy budowlanego", a gotówkę próbował ukryć w garażu.

Artur W. był przesłuchiwany we wtorek do późnego wieczora. W środę rano rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński poinformował, że burmistrz Włoch usłyszał "zarzut przyjęcia korzyści majątkowej w postaci pieniędzy w kwocie 200 tys. zł w związku z pełnieniem funkcji publicznej". Łapówka miała być zapłatą za wydanie korzystnych dla dewelopera decyzji. Chodziło o nieruchomość położoną przy ul. Łopuszańskiej w Warszawie.

Zarzuty usłyszał także przedsiębiorca budowlany Sabri B., który wręczył łapówkę.

Jest podejrzenie, że już wcześniej burmistrz dzielnicy Włochy wziął pierwszą transzę łapówki - w podobnej kwocie 200 tysięcy złotych.

Kulisy akcji CBA

Dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada informował, że zarówno burmistrz, jak i deweloper byli od dłuższego czasu obserwowani przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Śledzili ich samochody.

Okazało się, że turecki biznesmen torbę z pieniędzmi wrzucił przez okno do służbowej skody samorządowca, następnie obaj panowie się rozjechali.

Turek swoim Mercedesem S Klasy pojechał do restauracji, a burmistrz do garażu w domu teścia. Tam starał się ukryć pieniądze.

Dwie ekipy funkcjonariuszy CBA w dwóch miejscach zatrzymały obu mężczyzn. 

Burmistrz dzielnicy Włochy i jego majątek

Artur W. został burmistrzem Włoch w listopadzie ubiegłego roku, wcześniej był zastępcą burmistrza Bielan. Mężczyzna zasiada w radzie nadzorczej Przedsiębiorstwa Gospodarki Maszynami Budownictwa. Jak wynika z jego oświadczenia majątkowego, z tego tytułu w 2018 roku osiągnął dochód w wysokości ponad 40 tys. zł.

Firma, w której w radzie nadzorczej zasiada Artur W., wynajmuje maszyny i urządzenia budowlane. Oferuje również wynajem dźwigów.

Według oświadczenia majątkowego za 2018 rok Artur W. posiada dom o powierzchni 160 metrów kwadratowych, którego wartość wycenił na 700 tys. złotych. Jest też właścicielem działki o powierzchni 3000 metrów kwadratowych (wartość 60 tys. zł) i współwłaścicielem działki o wielkości 2055 metrów kwadratowych (wartość 230 tys. zł).

Zarobił ponadto 146 235,27 zł w dzielnicowym ratuszu. Ma też 140 tys. zł oszczędności.

W oświadczeniu nie ma informacji, że Artur W. posiada jakikolwiek samochód. Nie jest też zadłużony.

Poncyljusz o zatrzymanym burmistrzu Włoch: Ten człowiek absolutnie powinien zostać wyeliminowany

Ten człowiek powinien zostać wyeliminowany, takie przypadki trzeba wypalać rozżarzonym żelazem - tak o zatrzymanym przez CBA burmistrzu Włoch mówił w środę w Porannej rozmowie w RMF FM Paweł Poncyljusz.

Dobrze by było, żeby władze partii przyglądały się, jak wygląda standard życia różnych samorządowców, czy ludzi, którzy pełnią funkcje publiczne - dodał poseł-elekt KO.

Opracowanie: