​Rzeszowski sąd rejonowy zdecydował w piątek o dwumiesięcznym areszcie dla trzech osób podejrzanych w śledztwie dot. przywłaszczenia prawie 30 mln złotych na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Postanowienie sądu nie jest prawomocne, co oznacza, że strony mogą złożyć zażalenie, ale jest wykonalne, czyli że podejrzani od razu trafiają do aresztu.

Zdjęcie ilustracyjne /Kuba Kaługa /RMF FM

Chodzi o Józefę M., Katarzynę Ś., i Tomasza P. O areszty dla nich na okres trzech miesięcy wnioskowała w czwartek Prokuratura Regionalna w Rzeszowie, która prowadzi śledztwo w sprawie przywłaszczenia prawie 30 mln złotych na szkodę SA w Krakowie.

Podejrzani ci zostali zatrzymani w środę przez CBA. Wraz z nimi zatrzymano też czwartą osobę - Katarzynę S. Wobec niej prokuratura zastosowała wolnościowe środki zapobiegawcze: poręczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł, zakaz opuszczania kraju i dozór policji.

Jak podawała w środę Prokuratura Krajowa spośród czworga zatrzymanych troje to pracownicy Działu Finansowego Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Czwarta osoba zatrudniona w Centrum Zakupów dla Sądownictwa jest delegowana do pracy w Dziale Finansowym Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

Zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej

Wszystkim rzeszowska prokuratura regionalna postawiła zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała na celu popełnianie przestępstw polegających na przywłaszczaniu środków pieniężnych przekazywanych przez Skarb Państwa do dysponowania Sądowi Apelacyjnemu w Krakowie. Jest to zarzut z art. 258 par. 1 kodeksu karnego.

Według PK na skutek przestępczej działalności tej grupy SA w Krakowie stracił prawie 30 mln złotych.

Ponadto prokuratura zarzuciła im też pranie brudnych pieniędzy. Mieli oni bowiem podejmować czynności, które miały upozorować legalność źródeł pochodzenia przywłaszczonych na szkodę SA w Krakowie pieniędzy (art. 299 par. 1 kodeksu karnego). Jak podaje prokuratura, dzięki swojej działalności podejrzani uzyskali od 28 do 180 tys. zł.

Ponadto prokurator zarzucił podejrzanym popełnienie przestępstw polegających na przekroczeniu uprawnień i niedopełnieniu obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowych lub osobistych.

Zarzuty usłyszało już 30 osób

Dotychczas w toku śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie ws. przywłaszczenia prawie 30 mln złotych na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie zarzuty usłyszało już 30 osób, w tym wiele osób pełniących kierownicze funkcje w krakowskim sądzie apelacyjnym oraz w Centrum Zakupów dla Sądownictwa w Krakowie.

W tej sprawie skierowano już jeden akt oskarżenia wobec byłego prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie Krzysztofa S. (jego wątek został wyłączony do odrębnego postępowania).

Proces byłego prezesa SA w Krakowie od grudnia ub. roku toczy się przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie. Odpowiada on za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przyjmowanie korzyści majątkowych i pranie brudnych pieniędzy oraz za niedopełnienie obowiązków prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie i przyjmowanie korzyści majątkowych znacznej wartości w kwocie nie mniejszej niż 376,3 tys. zł.

Wśród podejrzanych jest dyrektor Sądu Apelacyjnego w Krakowie

Jak przypomina PK w komunikacie, wśród podejrzanych jest dyrektor Sądu Apelacyjnego w Krakowie, główna księgowa tego sądu i dyrektor Centrum Zakupów dla Sądownictwa oraz przedsiębiorcy, którzy wystawiali na rzecz SA w Krakowie fikcyjne faktury VAT i inne dokumenty, poświadczające rzekome wykonanie zleceń na rzecz tego sądu, w celu uzyskania nienależnych środków pieniężnych.

Obecnie wobec pięciu podejrzanych, w tym trzech byłych pracowników Sądu Apelacyjnego w Krakowie, stosowane są tymczasowe areszty. Wobec pozostałych podejrzanych stosowane są wolnościowe środki zapobiegawcze.

PK podaje, że sprawa ma charakter rozwojowy. Niewykluczone są kolejne zatrzymania i zarzuty.

(ł)