Dopiero za kilka miesięcy zostanie rozstrzygnięty - przegrany początkowo przez polski Bumar, a potem unieważniony - przetarg na dostawy dla irackiego wojska. Przedstawiciele armii USA przyznają, że źle sformułowali wymagania, jakie miały spełniać oferty.

Kiedy przeglądaliśmy wykazy zamówień zauważyliśmy, że są tam nieścisłości, co daje pole do różnych interpretacji. (...) To nasza wina, popsuliśmy sprawę - przyznał jeden z urzędników departamentu obrony USA. Jego zdaniem, to stąd wynikają różnice w cenach - oferta zwycięskiego konsorcjum Nour była o 40 proc. tańsza niż Bumaru.

Według amerykańskiej stacji NBC Nour przedstawił w ofercie nieścisłe dane na swój temat. Nour USA to w istocie malutka firma, utworzona zaledwie rok temu. Przedstawiła błędne dane dotyczące składu swego komitetu doradczego oraz wiarygodności współpracowników. Są nawet nieścisłości w adresie bagdadzkiego biura firmy.

Amerykanie ponownie rozpatrują oferty wszystkich 17 firm, które złożyły oferty na wyposażenie irackiej armii. Kontrakt dostała korporacja Nour, co zaskarżył polski Bumar oraz międzynarodowy koncern Cemex. czytaj więcej

W nowym przetargu uczestniczyć chce 17 firm, czyli wszystkie, które poprzednio złożyły swoje oferty. Jego organizacja została przeniesiona z Biura Kontraktów Wojsk Lądowych w Bagdadzie do dowództwa tej formacji na przedmieściach Waszyngtonu. Są tu odpowiedni eksperci ds. systemów zaopatrzenia wojsk – tłumaczy tę decyzję amerykański wojskowy.

22:55