RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

KE uspokaja w sprawie ukraińskiego zboża. Twierdzi, że nie ma powodu do alarmu

Autor: Publikacja: Piątek, 14 sierpnia 2026 (08:00)

Bruksela przekonuje, że import pszenicy z Ukrainy jest kontrolowany i odbywa się w ramach ustalonych limitów. Polscy rolnicy obawiają się jednak powtórki z 2022 i 2023 roku, kiedy do Polski napłynęły duże ilości ukraińskiego zboża, które zamiast jechać tranzytem dalej, zostało na polskim rynku, powodując spadek cen i wywołując protesty rolników.

KE uspokaja w sprawie ukraińskiego zboża. Twierdzi, że nie ma powodu do alarmu
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock

Ile ukraińskiej pszenicy trafiło do UE?

„Dotychczasowe dane dotyczące handlu potwierdzają, że zaktualizowane porozumienie ma uczciwy i zrównoważony charakter” – przekazał RMF FM rzecznik KE. Bruksela podaje, że do 22 lipca do Unii trafiło około 547 tysięcy ton ukraińskiej pszenicy. To 42 procent ustalonego limitu, który wynosi 1,3 miliona ton.

„Wszystkie pozwolenia w ramach kontyngentu na pszenicę zostały przydzielone na pozostałą część roku, a część importu jest jeszcze do zrealizowania” – mówi rzecznik Komisji.

Bruksela przyznaje jednocześnie, że sytuację trzeba uważnie obserwować. Rosyjskie ataki na ukraińskie porty Morza Czarnego ponownie utrudniają eksport drogą morską. Ukraina szuka więc alternatywnych tras dla milionów ton zbóż i roślin oleistych.

„Musimy zobaczyć, jak będą przebiegały ukraińskie zbiory, jak będzie wyglądała dostępność powierzchni magazynowych oraz jak będzie funkcjonowała logistyka eksportu i jak obecnie funkcjonują tzw. korytarze solidarnościowe” – zaznacza rzecznik KE. Bruksela nie podjęła jeszcze decyzji, czy Ukraina potrzebuje pomocy z eksportem zboża na rynki do krajów spoza UE.

Obawy w kwestii logistyki. KE jednak uspokaja

To właśnie kwestia logistyki budzi w Polsce największe obawy. Jeżeli eksport przez Morze Czarne będzie coraz trudniejszy, większa ilość ukraińskiego zboża może ponownie trafić na europejskie szlaki lądowe, w tym przez Polskę.

Polscy rolnicy doskonale pamiętają, że ukraińskie zboże, które powinno być tylko przewożone przez Polskę, zostało na naszym rynku, zwiększając podaż i wywierając presję na ceny.

Komisja odpowiada, że nowa umowa handlowa z Ukrainą zawiera dodatkowe zabezpieczenia.

„Nowa umowa handlowa z Ukrainą jest zrównoważona i sprawiedliwa” – przekonuje rzecznik. Dodaje, że poprawia ona zasady dotyczące kontyngentów taryfowych na produkty wrażliwe, a jednocześnie ogranicza gwałtowne wzrosty importu, do których dochodziło w okresie obowiązywania pełnej liberalizacji handlu i które miały negatywny wpływ na unijnych rolników.

KE przypomina, że w nowej umowie znajduje się między innymi klauzula ochronna, którą można uruchomić, jeżeli dodatkowy import spowoduje poważne problemy na rynku któregoś z państw Unii.

Bruksela przypomina o konieczności zniesienia embarga, ale nic w tej sprawie nie robi

Jednocześnie Bruksela oczekuje od Polski zniesienia krajowego embarga na ukraińskie zboże. Komisja uważa, że po wprowadzeniu nowych unijnych zabezpieczeń państwa członkowskie powinny wycofać krajowe ograniczenia, które nadal obowiązują.

„Ufamy, że państwa członkowskie podejmą teraz niezbędne kroki, aby usunąć krajowe środki, które nadal obowiązują” – mówi rzecznik Komisji Europejskiej.

KE nie grozi jednak działaniami prawnymi czy karami. W obawie przed protestami rolników stawia na dialog i współpracę. Taka sytuacja – w której Bruksela przypomina o konieczności zniesienia embarga, ale jednocześnie nic w tej sprawie nie robi – utrzymuje się w zasadzie od trzech lat.


Źródło: RMF FM
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: