Limit cenowy na rosyjską ropę największym problemem
Bez konkluzji dzisiaj, dyskusje będą trwały. Posiedzenie ambasadorów w niedzielę jest możliwe, ale jeszcze niepotwierdzone – przekazał dziennikarce RMF FM unijny dyplomata.
Największym problemem pozostaje limit cenowy na rosyjską ropę. Komisja Europejska chce utrzymać go do stycznia na obecnym poziomie 44,10 dolara za baryłkę, aby nie dopuścić do osłabienia sankcji. Sprzeciwiają się temu jednak Grecja, Cypr i Malta, które obawiają się negatywnych skutków dla swoich armatorów i domagają się, by decyzje w tej sprawie były skoordynowane z pozostałymi państwami grupy G7.
Pośpiech wynika z obowiązujących przepisów. 15 lipca limit cenowy zostanie automatycznie przeliczony i wzrośnie do około 58 dolarów za baryłkę, jeśli państwa UE nie zgodzą się na jego zamrożenie. Nie chodzi o cenę, za którą Rosja sprzedaje ropę, lecz o maksymalną cenę, przy której zachodnie firmy mogą świadczyć usługi transportowe i ubezpieczeniowe. Wyższy limit oznaczałby, że Rosja mogłaby sprzedawać ropę drożej, nadal korzystając z zachodnich statków i ubezpieczycieli, co – zdaniem Komisji Europejskiej – osłabiłoby skuteczność sankcji.
Co dalej ws. zakazu wydawania wiz rosyjskim żołnierzom?
Drugim nierozstrzygniętym punktem jest zakaz wydawania wiz rosyjskim żołnierzom i weteranom walczącym przeciwko Ukrainie. Jak wcześniej ustaliła korespondentka RMF FM w Brukseli, Francja i Włochy chcą złagodzić propozycję Komisji Europejskiej, argumentując, że budzi ona wątpliwości prawne, między innymi dotyczące definicji rosyjskiego bojownika.
Zastrzeżenia zgłaszają również Hiszpania i Austria, choć ich stanowisko jest mniej zdecydowane. W najnowszym kompromisie zakaz został zawężony do wiz krótkoterminowych i osób, które bezpośrednio uczestniczyły w pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Polska od początku popiera jak najszersze restrykcje, wskazując, że rosyjscy uczestnicy wojny mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa Unii.
Dojdzie do podziału 21. pakietu sankcji na części?
Aby ułatwić osiągnięcie kompromisu, z projektu 21. pakietu sankcji usunięto przepisy dotyczące rosyjskiego sektora rybołówstwa, które również wywoływały spory między państwami członkowskimi. Przeciwko tym rozwiązaniom protestowała przede wszystkim Portugalia, obawiając się skutków dla importu dorsza.
Jeżeli także niedzielne rozmowy nie przyniosą przełomu, dyplomaci nie wykluczają podziału 21. pakietu sankcji na części i przyjęcia w pierwszej kolejności przepisów dotyczących limitu cenowego na rosyjską ropę. Prezydencja irlandzka chciałaby jednak tego uniknąć, byłaby więc to ostateczność. Najważniejszym celem pozostaje jednak uniknięcie automatycznego podwyższenia limitu 15 lipca, które Bruksela uznaje za korzystne dla Kremla.