"Tak długo, jak premier mnie potrzebuje, tak długo będę w rządzie" - powiedział reporterowi RMF FM minister finansów Tadeusz Kościński. Jak ustalił nasz dziennikarz Patryk Michalski, Kościński jest jednym z członków rządu, których może objąć powakacyjna rekonstrukcja. Z kolei wicepremier Piotr Gliński może stanąć na czele nowego superresortu, który miałby być połączeniem aż czterech obecnych ministerstw.

"Tak długo, jak premier mnie potrzebuje, tak długo będę w rządzie" - powiedział reporterowi RMF FM minister finansów Tadeusz Kościński. Jak ustalił nasz dziennikarz Patryk Michalski, Kościński jest jednym z członków rządu, których może objąć powakacyjna rekonstrukcja. Z kolei wicepremier Piotr Gliński może stanąć na czele nowego superresortu, który miałby być połączeniem aż czterech obecnych ministerstw.
Tadeusz Kościński / Wojciech Olkuśnik /PAP

Tadeusz Kościński jest kandydatem na szefa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Nie jest jednak faworytem do objęcia tej funkcji. 

Według nieoficjalnych informacji naszego dziennikarza, jeśli Kościński nie trafi do EBOR-u, pozostanie szefem resortu finansów. Sam na razie kwestię ewentualnej zmiany stanowiska komentuje wymijająco. Nie ma zmiany na razie. Będzie zmiana to wtedy będziemy dyskutować - stwierdził minister w rozmowie z RMF FM. 

Politycy Prawa i Sprawiedliwości - m.in. szef klubu PiS Ryszard Terlecki zapowiadają, że po rekonstrukcji rząd będzie znacznie odchudzony. Według informacji RMF FM, nie ma jednak planów, by np. łączyć resorty finansów i rozwoju. 

Gliński stanie na czele nowego superresortu?


Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, wśród rekonstrukcyjnych scenariuszy jest powołanie nowego superresortu. Miałby on obejmować aż cztery obecne ministerstwa: edukacji, nauki, kultury i sportu. Mógłby nim kierować wicepremier Piotr Gliński. Na razie to tylko plan, ostateczna decyzja nie zapadła, bo w rządzie są wątpliwości, czy można efektywnie zarządzać aż w tylu sprawach.

Jak informowaliśmy wczoraj, odejście z resortu zdrowia rozważa jego obecny szef - Łukasz Szumowski. Ostateczną decyzję w tej sprawie mamy jednak poznać dopiero po wakacjach.