Podczas sekcji nie stwierdzono żadnych oznak urazów, które mogłyby przyczynić się do śmierci – czytamy w oświadczeniu podpisanym przez Mike'a Ellisa z biura koronera hrabstwa Greenville, które opublikował „The Hollywood Reporter”.
„Przyczyna i okoliczności śmierci pozostają do ustalenia w wyniku dalszego śledztwa i przeprowadzenia dodatkowych badań. Śledztwo jest nadal w toku. W chwili obecnej nie ma żadnych dalszych szczegółów, które można by ujawnić” - podkreślono w dokumencie.
Jak podaje „THR”, szczegółowe wyniki sekcji zwłok Hayden Panettiere mogą być dostępne dopiero za ok. 8 tygodni. Powinny dać odpowiedź na pojawiające się pytania, czy gwiazda mogła być pod wpływem leków lub jakichś substancji odurzających. W nagraniu z numeru alarmowego dotyczącym Panettiere, na które powołują się m.in. TMZ i Deadline, pojawia się wątek zatrzymania akcji serca i podejrzenia przedawkowania jakiejś substancji.
Hayden Panettiere zmarła w wieku 36 lat. Była znana m.in. z ról w serialach „Herosi” i „Nashville". Na dużym ekranie zagrała m.in. w filmach „Krzyk 4” i „Krzyk VI”, a także „Mama na obcasach” i „Tytani”.
Panettiere zaczęła karierę już jako dziecko. W maju opublikowała autobiografię „This Is Me: A Reckoning”, w której opowiedziała o swoim życiu, m.in. o depresji poporodowej, uzależnieniu, traumie, przemocy domowej i drodze do powrotu do zdrowia.
Kliczko o śmierci byłej partnerki: Nic nie wymaże wspólnych chwil
Hayden Panettiere była znana także za sprawą związku z ukraińskim bokserem Władimirem Kliczko. Para doczekała się córki o imieniu Kaya.
We wtorek Kliczko przyznał w mediach społecznościowych, że śmierć Panettiere głęboko go zasmuciła. „Odeszła z tego świata zbyt wcześnie. Choć nie była już moją partnerką, była ważną częścią mojego życia i matką naszej córki” - podkreślił.
Dzięki swojemu ogromnemu talentowi zbudowała niesamowitą karierę, zmagając się jednocześnie z ciemniejszymi stronami tej niezwykle wymagającej branży. Nic nie wymaże wspólnych chwil ani miejsca, jakie zajmowała w naszym życiu - podkreślił słynny pięściarz.
Kliczko podkreślił, że zawsze z szacunkiem będzie wspominał Panettiere w rozmowach z córką. Dodał, że zależy mu na tym, by zapamiętała jej prawdziwą twarz. Bokser przekazał też kondolencje rodzicom, przyjaciołom i fanom zmarłej aktorki.
Młodzi i utalentowani ludzie, tacy jak Hayden, nie powinni tak wcześnie opuszczać tego świata - stwierdził.
Kliczko poprosił też o uszanowanie prywatności jego i innych bliskich zmarłej aktorki w tym trudnym czasie. „To na razie wszystko, co pragnę przekazać” - napisał.