RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Związkowcy odrzucają propozycję zarządu Kompanii Węglowej. Nie godzą się na cięcia wynagrodzeń

Autor: Wtorek, 12 kwietnia 2016 (17:01)

Związkowcy odrzucają propozycję zarządu Kompanii Węglowej i przygotowali własny projekt porozumienia w sprawie przyszłości firmy. Tak odpowiadają na wczorajszą propozycję szefów spółki. Jutro - kolejne rozmowy w tej sprawie. Przypomnijmy: projekt zarządu zakładał oszczędności i m.in. zawieszenie na 3 lata "czternastej pensji".

Związkowcy odrzucają propozycję zarządu Kompanii Węglowej. Nie godzą się na cięcia wynagrodzeń

Co do szczegółów swojego projektu związkowcy milczą, ale nie ukrywają, że nie podoba im się pomysł ograniczeń górniczych wypłat i wynagrodzeń. Owszem, oszczędności są konieczne, ale cięcia górniczych świadczeń to miałaby być ostateczność.

Gdzie szukać oszczędności, pokazał - ich zdaniem - ostatni audyt zrobiony w Kompanii. Lepsze zarządzanie, mniej stanowisk kierowniczych, mniej wydatków na doradców zewnętrznych, tworzenie kopalń zespolonych - to tylko niektóre z rozwiązań proponowanych po przeprowadzeniu audytu, na który powołują się teraz związkowcy. I dodają, że chcą również pilnego zwołania komitetu strajkowo-protestacyjnego.

Przedłożony przez zarząd projekt porozumienia - co wiadomo jak dotąd jedynie nieoficjalnie - przewiduje zawieszenie na trzy lata wypłaty m.in. nagrody rocznej, czyli tzw. czternastej pensji, której wypłata co roku kosztuje Kompanię ponad 200 mln zł. Chodzi też o inne świadczenia jak deputat węglowy czy np. świadczenia na pomoce szkolne dla pracowników, którzy mają dzieci w wieku szkolnym. Z dodatków utrzymana miałaby zostać jedynie premia barbórkowa. Płace zasadnicze pracowników nie byłyby zmniejszane, jednak zawieszenie wypłaty dodatkowych świadczeń skutkowałoby realnym zmniejszenie rocznego wynagrodzenia (z nieoficjalnych informacji związkowców wynika, iż w przypadku górników dołowych byłoby to ok. 10 procent, w administracji - kilkanaście), bez naruszania samych miesięcznych pensji.

Gdy w lutym tego roku związkowcy informowali górnicze załogi o możliwych skutkach przyjęcia biznesplanu dla Polskiej Grupy Górniczej, podczas masówek w kopalniach podawano kwotę 800-1000 zł, jaką miesięcznie mógłby stracić pracownik w wyniku rezygnacji z dodatkowych świadczeń. Związki domagały się dotąd, w ramach sporu zbiorowego, utrzymania tegorocznych średnich wynagrodzeń w Kompanii (a po zmianie struktury - w PGG) na poziomie z ubiegłego roku z uwzględnieniem wszystkich dodatkowych świadczeń.

Przekazanie kopalń Kompanii do innej spółki - wcześniej nazywanej Nową KW, a obecnie Polską Grupą Górniczą - było elementem porozumienia z rządem ze stycznia ubiegłego roku. Później program dla Kompanii był modyfikowany, jednak jego zasadnicze założenia zostały utrzymane. Zgodnie z nimi, PGG ma ruszyć 1 maja, przejmując 11 kopalń i cztery zakłady Kompanii wraz z jej całą ponad 32,5-tys. załogą.

Biznesplan PGG zakłada, że w końcu przyszłego roku Grupa musi osiągnąć rentowność; jednym z elementów dochodzenia do niej mają być zmiany dotyczące systemu górniczych wynagrodzeń. W ubiegłym roku rentowne były jedynie trzy z 11 kopalń Kompanii. Dojście do rentowności w 2017 roku jest jednym z warunków zaangażowania inwestorów, którzy mają wnieść do PGG łącznie 1,5 mld zł. Deklarację inwestycji złożyły spółki PGE, Energa i PGNiG Termika, warunkując to jednak m.in. osiągnięciem rentowności i zawarciem stosownych porozumień ze stroną społeczną.


(j.)

Źródło: RMF FM/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: