Rosja znów ma zastrzeżenia do żywności z Polski. Dzień po ogłoszeniu decyzji o nałożeniu embarga na polskie owoce i warzywa Moskwa poinformowała o wykryciu groźnych bakterii w partii wołowiny i mięsa drobiowego.

Polscy sadownicy będą domagać się od Komisji Europejskiej rekompensat za straty spowodowane rosyjskim embargiem na polskie owoce, głównie jabłka. "Nie możemy ponosić odpowiedzialności za polityczne decyzje i wojnę na sankcje" - mówi reporterowi RMF FM Mariuszowi Piekarskiemu prezes... czytaj więcej

Polscy weterynarze, z którymi rozmawiał reporter RMF FM Krzysztof Zasada, mówią, że od pewnego czasu "Rosjanie częściej podszczypują nas takimi informacjami". Problem w tym, że publikują doniesienia o wynikach swych badań laboratoryjnych, a polskie służby oficjalnie otrzymują mniej niż połowę takich przykładów rzekomych naruszeń.

Wygląda więc na to, że Moskwa szykuje argumenty, by w wygodnym dla siebie czasie ogłosić mnogość nieprawidłowości w dostawach nieobjętych jak dotąd embargiem.

Podobnie było z produkcją roślinną - przed miesiącem Rosjanie przedstawili pokaźną listę nieprawidłowości, które mieli wykryć. Wtedy ostrzegli o możliwości nałożenia embarga - wczoraj natomiast podjęli decyzję, która zamknęła rosyjski rynek na większość owoców i warzyw z Polski.

(edbie)