Statek-klinika aborcyjna „Aurora” prawdopodobnie nie wejdzie do portu we Władysławowie. Jednostka nie może wpłynąć bo zabronił jej tego kapitanat portu. Decyzję tłumaczy złą pogodą, na Bałtyku szaleje bowiem sztorm.

Wiele wskazuje na to, że pogoda jest tylko pretekstem, by powstrzymać pływającą klinikę. W kapitanacie portu panuje przerażenie. Reporter RMF był świadkiem rozmowy feministek z bosmanem portu, który kategorycznie zabronił wpłynąć jednostce do Władysławowa. Odsyłał statek do Gdańska.

Fundacja, której własnością jest statek postanowiła, że jednostka jednak nie popłynie do Gdańska. Statek ma przeczekać sztorm w morzu i gdy poprawią się warunki wejdzie do Władysławowa.

Tymczasem oficer portu zaprzeczył słowom bosmana. Generalnie jeśli warunki pogodowe się nie pogorszą to nie widzę żadnych przeciwwskazań żeby nie wchodzić.

„Aurora”, statek-klinika aborcyjna, zawinie dziś do portu we Władysławowie. Statek odwiedza kraje, w których aborcja jest zakazana. Zabiera na pokład kobiety, które chcą usunąć ciążę, wypływa na międzynarodowe wody (w Polsce jest to 12 mil od brzegu), gdzie przeprowadzany jest bezpłatnie zabieg. czytaj więcej

Można odnieść wrażenie, że pracowników portu pozostawiono samym sobie a ci boją się podjąć decyzję.

15:50