Rosyjski atak na miasto Sumy przekracza wszelkie granice przyzwoitości - oświadczył amerykański specjalny wysłannik ds. Ukrainy, emerytowany generał Keith Kellogg.
"Dzisiejszy atak sił rosyjskich w Niedzielę Palmową na cele cywilne w Sumach przekracza wszelkie granice przyzwoitości. Są dziesiątki zabitych i rannych cywilów" - napisał Kellogg na platformie X.
"Jako były dowódca wojskowy znam się na wybieraniu celów i to jest niewłaściwe. Dlatego prezydent (Donald) Trump ciężko pracuje, aby zakończyć tę wojnę" - dodał.
Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa wyraził w niedzielę oburzenie "kryminalnym" atakiem rakietowym Rosji.
"Rosja kontynuuje kampanię przemocy, pokazując po raz kolejny, że ta wojna trwa i trwa tylko dlatego, że Rosja tak chce. Moje serce kieruję w stronę ofiar, ich rodzin i wszystkich, których dotknął kolejny brutalny akt agresji. Unia Europejska zawsze będzie stać po stronie bohaterskiego narodu Ukrainy. Odpowiedzialni za te ataki muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności przed wymiarem sprawiedliwości" - napisał Costa na platformie "X".
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen nazwała atak na Sumy barbarzyńskim.
"Dziś rano Rosjanie ponownie zaatakowali, zabijając mężczyzn, kobiety i dzieci w mieście Sumy. Barbarzyński atak, tym bardziej odrażający, że ludzie zebrali się pokojowo, aby świętować Niedzielę Palmową. Ta eskalacja jest ponurym przypomnieniem: Rosja była i pozostaje agresorem, rażąco naruszającym prawo międzynarodowe" - napisała szefowa KE na platformie X.
Dodała, że pilnie potrzebne są zdecydowane środki w celu wyegzekwowania zawieszenia broni.
"Europa będzie nadal nawiązywać kontakty z partnerami i wywierać silną presję na Rosję, dopóki rozlew krwi się nie zakończy i nie zostanie osiągnięty sprawiedliwy i trwały pokój na warunkach i zasadach Ukrainy. Ofiary dzisiejszego ataku, ich rodziny i wszyscy Ukraińcy są w naszych sercach. Dziś i każdego dnia. Europa stoi po stronie Ukrainy i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego" - podsumowała von der Leyen.
"Dziś rano dwa rosyjskie pociski uderzyły w serce miasta Sumy na Ukrainie, powodując liczne ofiary wśród ludności cywilnej, w tym dzieci. Wszyscy to wiedzą: tę wojnę rozpoczęła sama Rosja. A dziś jest jasne, że tylko Rosja decyduje się ją kontynuować - z rażącym lekceważeniem ludzkiego życia, prawa międzynarodowego i wysiłków dyplomatycznych prezydenta Trumpa" - napisał na platformie X prezydent Francji Emmanuel Macron,.
"Potrzebne są zdecydowane środki, aby narzucić Rosji zawieszenie broni. Francja niestrudzenie pracuje nad osiągnięciem tego celu, wspólnie ze swoimi partnerami. Ofiarom, rannym i całej Ukrainie, która nadal stawia opór: nasza solidarność, nasz szacunek, nasze niezachwiane zaangażowanie" - dodał francuski przywódca.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas napisała z kolei, że "to tragiczny przykład intensyfikowania działań wojennych przez Rosję, gdy Ukraina zaakceptowała bezwarunkowe zawieszenie broni".
"Cywilizowany świat musi użyć siły, by zatrzymać barbarzyńców, którzy zabijają cywili i dzieci" - napisał w niedzielę na platformie X prezydent Litwy Gitanas Nauseda.
"To kolejna straszna zbrodnia wojenna Rosji, tym razem w sercu Sum. To policzek wymierzony w tych, którzy chcą pokoju" - napisał Nauseda.
"Jesteśmy myślami z rodzinami ofiar. W tej bolesnej godzinie Litwa pragnie potwierdzić niesłabnące wsparcie dla Ukrainy i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, które będzie trwać aż do osiągnięcia sprawiedliwego pokoju" - dodał litewski prezydent.
"Polska potępia barbarzyńskie uderzenie rakietowe Rosji na Sumy. Składamy kondolencje rodzinom ofiar, a rannym życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Atak na ludność cywilną w Niedzielę Palmową świadczy, że celem Rosji nie jest pokój, lecz zniszczenie narodu ukraińskiego" - przekazało MSZ w mediach społecznościowych.
Co prawda tamto zło zostało pokonane. (...) Ale zło, które było źródłem tej zbrodni, ono nadal czai się wokół nas - powiedział. Niedziela Palmowa. Przed chwilą skończyła się msza. W mieście Sumy kilka godzin temu spadły na modlących się, na idących na mszę kobiety, dzieci, mężczyzn rosyjskie rakiety. Na ulicach tego miasta leżą zwłoki - kontynuował. Dodał, że "tak jak od wieków, tak i dzisiaj to zło zagraża".
Szef polskiego rządu skomentował też masakrę w Sumach we wpisie na platformie X. "Rosyjska wersja zawieszenia broni. Krwawa Niedziela Palmowa, Sumy Ukraina" - napisał w niedzielę premier Donald Tusk na platformie X.
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer napisał na platformie X, że jest "zbulwersowany" ostrzałem; tym bardziej, że został przeprowadzony rano w Niedzielę Palmową, gdy wielu mieszkańców miasta gromadziło się na uroczystościach religijnych.
"To drastyczne przypomnienie, że Putin ciągle dokonuje rozlewu krwi" - stwierdził szef brytyjskiego rządu.
Starmer dodał, że rosyjskiemu przywódcy nie pozostaje nic innego, jak zgodzić się na pełne i natychmiastowe zawieszenie broni bez żadnych warunków. "Tak, jak zrobiła to Ukraina" - podkreślił premier Wielkiej Brytanii.
Premier Włoch Giorgia Meloni nazwała atak w Sumach nikczemnym.
"W świętym dniu Niedzieli Palmowej w Sumach doszło do następnego straszliwego i nikczemnego rosyjskiego ataku, który po raz kolejny spowodował niewinne ofiary cywilne, także niestety wśród dzieci. Potępiam stanowczo tę niedopuszczalną przemoc, która stoi w sprzeczności z wszelkim realnym zaangażowaniem na rzecz pokoju, promowanym przez prezydenta (USA Donalda) Trumpa i wspieranym z przekonaniem przez Włochy razem z Europą i innymi międzynarodowymi partnerami" - napisała Meloni.
"Składam moje najszczersze kondolencje z powodu ofiar ich rodzinom oraz całemu narodowi ukraińskiemu. Będziemy dalej działać, by zatrzymać to barbarzyństwo" - dodała Meloni.
Rosjanie zaatakowali w niedzielę położone na północnym wschodzie Ukrainy Sumy dwiema rakietami balistycznymi. Według najnowszych informacji ukraińskich władz w ataku zginęły 32 osoby, w tym dwoje dzieci. Pociski spadły na centrum miasta w czasie, gdy ludzie m.in. wracali bądź udawali się do cerkwi w związku z obchodzoną na Ukrainie Niedzielą Palmową.