Historia zaczęła się, gdy kobieta pracująca w jednym ze sklepów w Jedlinie-Zdroju (woj. dolnośląskie) odkryła, że klient zapłacił jej fałszywą stuzłotówką. Przybyła na miejsce policja potwierdziła jej spostrzeżenie.
51-letni kupujący został zatrzymany. Funkcjonariusze dostali sygnał, że wcześniej inny mężczyzna, 53-latek, również opłacił transakcję w sklepie fałszywkami. Tym razem były to dwa banknoty dwudziestozłotowe bez znaków wodnych i z identycznym numerem. Jego również zatrzymano.
Na tym jednak nie koniec. Stróże prawa ustalili kolejnych amatorów podrobionych pieniędzy, a także ich wspólnika. Okazało się, że to 48-letni mężczyzna, który przekazywał drukowane banknoty znajomym.
W jego mieszkaniu znaleziono m.in. świeżo stworzone, jeszcze niepocięte kartki z pieniędzmi. 32 fałszywe banknoty gotowe do wprowadzenia do obiegu zabezpieczono.
Łącznie policja zatrzymała pięciu podejrzanych: dwóch 48-latków, 21-, 51- i 53-latka.
Za podrabianie pieniędzy grozi nawet 25 lat więzienia.