Młodszy aspirant Piotr Pokorski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu przekazał RMF FM, że kolizja miała miejsce ok. godz. 12.30. Zderzyły się dwa auta, które jechały od Radomia w kierunku Zakrzewa.
W zdarzeniu uczestniczył policyjny radiowóz Ford Mustang, którym jechał na zdarzenie policjant z radomskiej drogówki, oraz Volkswagen - relacjonował.
Jak doszło do kolizji?
Wstępnie ustalono, że radiowóz wyprzedzał inne pojazdy i miał włączone sygnały uprzywilejowania. Kierująca Volkswagenem rozpoczęła skręt w lewo i wtedy doszło do kolizji.
Radiowóz uderzył w ogrodzenie posesji, a drugie auto wpadło do rowu. Nikt nie został ranny.
Kierujący samochodami byli trzeźwi. Kobieta, która jechała Volkswagenem, otrzymała 2000 zł mandatu i 10 punktów karnych.
Jak Ford Mustang trafił do radomskiej policji?
Ford Mustang to jeden z najbardziej rozpoznawalnych sportowych modeli na świecie. Jest produkowany od 1964 roku. Najnowsza, siódma generacja auta, w wersji z 8-cylindrowym silnikiem, osiąga moc blisko 500 koni mechanicznych.
Ford Mustang GT, który w marcu trafił do radomskiej policji, został wyprodukowany w 2018 r. Jego moc to 450 KM. Samochód ma manualną skrzynię biegów i silnik 5.0 V8.
Według wskazań producenta samochód ma niecałe 5 sekund do „setki”, a jego prędkość maksymalna to 249 km/h - chwaliła się w marcowym komunikacie policja.
Jak to się stało, że sportowe auto trafiło w ręce policjantów? Ford Mustang GT w kwietniu 2025 r. został skonfiskowany pijanemu kierowcy w miejscowości Ślubowo (powiat ciechanowski). Mężczyzna wjechał nim do rowu.
Wyrokiem Sądu Rejonowego w Ciechanowie z dnia 23 września 2025 r. orzeczono przepadek samochodu. Decyzja o przekazaniu Mustanga mazowieckiej policji zapadła 8 grudnia 2025 roku.