RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Kierownik pociągu przyznał się do winy, wyraził skruchę. 17-latek stracił w wypadku nogi

Opracowanie: Publikacja: Środa, 1 lipca (20:25)

Prokurator zawiesił w obowiązkach kierownika pociągu, który odpowiadał za skład, gdy w lutym w Woli Bierwieckiej k. Radomia doszło do tragicznego wypadku, w którym potrącony został 17-letni licealista Dominik. Podejrzany przyznał się do winy i wyraził skruchę. Wobec mężczyzny zastosowano także dozór policyjny. Nastolatek w wypadku stracił nogi i część dłoni.

Kierownik pociągu przyznał się do winy, wyraził skruchę. 17-latek stracił w wypadku nogi
Wypadek na kolei, zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
  • Prokurator zawiesił w obowiązkach kierownika pociągu Marcina W.
  • Podejrzany przyznał się do winy, wyraził skruchę.
  • Do wypadku doszło 14 lutego, gdy Dominik pomagał kobiecie z dzieckiem i nie zdążył wrócić do pociągu przed jego odjazdem.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

W środę prokuratura wznowiła czynności z udziałem kierownika pociągu Marcina W., które trzy tygodnie temu przerwano, bo mężczyzna źle się czuł i został zabrany przez pogotowie na badania do szpitala.

Podejrzany zrozumiał zarzut, odniósł się do niego merytorycznie, przyznał się do jego popełnienia – przekazał prokurator Robert Bińczak z Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Po obejrzeniu nagrań z monitoringu mężczyzna wyraził skruchę. Powiedział, że jest mu bardzo przykro i chciałby przeprosić pokrzywdzonego – wskazał prokurator.

Prokurator zastosował wobec Marcina W. środki zapobiegawcze.

Zastosowałem środek polegający na zawieszeniu podejrzanego w czynnościach służbowych kierownika pociągu i ten środek połączyłem z drugą dolegliwością, to jest dozorem policji – wyjaśnił prok. Bińczak. 

Dodał, że mężczyzna będzie zgłaszał się raz w tygodniu na komisariat.

Śledczy planuje jeszcze zasięgnąć opinii biegłych psychiatrów, aby ocenić stan zdrowia podejrzanego.

17-latek pomagał kobiecie z dzieckiem w wózku

Do wypadku doszło 14 lutego w Woli Bierwieckiej koło Radomia. 

17-letni Dominik został potrącony przez pociąg Kolei Mazowieckich, gdy pomagał kobiecie z wyniesieniem wózka z dzieckiem i nie zdążył wsiąść z powrotem do wagonu. Pociąg ruszył, a chłopak wpadł między krawędź peronu a pudło pociągu. W wyniku zdarzenia stracił nogi i część dłoni. 

W ocenie prokuratury kierownik nienależycie obserwował wymianę pasażerów i przedwcześnie nadał przez radiotelefon sygnał do odjazdu. 

Podejrzanemu grozi kara do ośmiu lat więzienia. Sprawę bada również Urząd Transportu Kolejowego

 

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: