Wypadek miał miejsce ok. godz. 3.41 na drodze krajowej nr 91 w Narkowach między Tczewem a Gniewem.
Autami podróżowało siedem osób - informował dyżurny Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku Rafał Taranowski. Jedno auto zostało całkowicie rozerwane - dodał.
Do wypadku doszło na prostym, szerokim odcinku drogi. Od kilku dni obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 50 km/h - ustalił reporter RMF FM Michał Radkowski.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 32-letnia kierująca Audi podczas wykonywania manewru skrętu w lewo nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu 20-letniemu kierującemu, który jechał z przeciwnego kierunku - powiedziała RMF FM młodsza aspirant Katarzyna Ożóg z tczewskiej policji.
Kobieta podróżowała z dwoma mężczyznami, którzy zginęli. Obaj mieli 29 lat. Jeden z nich - jak nieoficjalnie ustalił nasz dziennikarz - był jej mężem.
Pozostali poszkodowani podróżowali drugim autem, któremu kierująca nie ustąpiła pierwszeństwa. Zarówno karetkami jak i śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zabrano ich do szpitali w Gdańsku i Kwidzynie.
Jezdnia w miejscu wypadku przez wiele godzin była zablokowana, a służby zorganizowały objazdy drogami lokalnymi.
W tym samym miejscu kilka miesięcy temu również doszło do śmiertelnego wypadku. Także zginęły wtedy dwie osoby.