32-latek zasłabł w rejonie Pilska, szczytu w Grupie Pilska w Beskidzie Żywiecko-Orawskim.
U mężczyzny doszło do zatrzymania krążenia - poinformował dziennikarza RMF FM Macieja Pałahickiego ratownik dyżurny Grupy Beskidzkiej GOPR.
Mimo szybkiej pomocy i trwającej blisko półtorej godziny resuscytacji, turysty nie udało się uratować.
Warunki w Beskidach
Z powodu padającego deszczu na szlakach jest mokro. Do tego, zwłaszcza w wyższych partiach, mgła znacząco ogranicza widoczność. Ratownicy z beskidzkiego GOPR-u warunki m.in. na Hali Skrzyczeńskiej, określają jako trudne, choć to przecież początek lipca.
Trzeba się też liczyć ze zmianami temperatury. O ile w Wiśle czy Szczyrku jest teraz kilkanaście stopni powyżej zera, o tyle np. na Hali Miziowej temperatura spada poniżej 10 stopni Celsjusza.