W poniedziałek po ulicach Przemyśla (woj. podkarpackie) przechadzał się nietypowy gość. Na chodniku mieszkańcy zauważyli emu. Ptak - jak wyjaśniło miasto - uciekł z transportu.

  • Emu pojawił się w poniedziałek na ulicach Przemyśla.
  • Co stało się ze zwierzęciem? O tym dowiesz się z artykułu.
  • Informacje lokalne i ogólnopolskie znajdziesz na RMF24.pl.

Zdjęcia jednego z największych nielotów na świecie na jednej z ulic Przemyśla opublikowało miasto. "Są tacy, którzy myślą, że u nas po ulicach spacerują białe niedźwiedzie - to nieprawda, ale jak się okazuje emu jednak można spotkać" - czytamy na oficjalnym profilu miasta.

Urzędnicy zdradzili, że zwierzę niepostrzeżenie uciekło z transportu.

Emu, ku zdziwieniu mieszkańców, nieco przestraszony chodził po Przemyślu do czasu, aż o sprawie dowiedziała się straż miejska.

Funkcjonariuszom udało się schwytać zwierzę. Miasto informuje, że emu trafił już w bezpieczne miejsce. Do całej sytuacji chętnie odnoszą się internauci: "Coraz większe te gołębie w Przemyślu" - czytamy w jednym z komentarzy. 

Emu pochodzi z Australii i jest jednym z największych nielotnych ptaków na świecie. W Polsce nie występuje naturalnie - pojawia się jedynie w hodowlach czy ogrodach zoologicznych.