RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

List Juszczenki do Tuska. Premier o kolejnych ruchach Ukrainy

Opracowanie: Publikacja: Sobota, 4 lipca (11:06)

„Polska oczekuje od Ukrainy pierwszego kroku po tej nieszczęsnej decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego” - powiedział w sobotę w Kleczewie w Wielkopolsce premier Donald Tusk, nawiązując do nazwania przez Zełenskiego jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imieniem „Bohaterów UPA”, z czego się nie wycofano. Szef polskiego rządu poinformował, że otrzymał list od byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki z apelem, by przeszłość nie rządziła przyszłością.

List Juszczenki do Tuska. Premier o kolejnych ruchach Ukrainy
Premier Donald Tusk w Kleczewie, fot. PAP, Tomasz Wojtasik /PAP
  • Premier Donald Tusk oczekuje od Ukrainy wyraźnego sygnału po kontrowersyjnej decyzji prezydenta Zełenskiego o nadaniu imienia „Bohaterów UPA” jednej z ukraińskich jednostek wojskowych, podkreślając jednocześnie apel byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki o niepozwalanie przeszłości rządzić przyszłością relacji polsko-ukraińskich.
  • W kwestii lokalizacji drugiej elektrowni jądrowej w Polsce premier wskazał na dobre warunki zarówno w Bełchatowie, jak i Koninie.
  • Premier odwiedził dziś Kleczew, gdzie znajduje się jedna z największych instalacji OZE w Europie Środkowo-Wschodniej, podkreślając znaczenie odnawialnych źródeł energii dla przyszłości Polski oraz zapowiadając uruchomienie pierwszej w historii elektrowni offshore na polskim morzu.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Ukraina wycofuje się z ostrej retoryki?

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Kleczewie w województwie wielkopolskim premier został zapytany o relacje między Polską i Ukrainą. Poinformował, że odebrał „kilka sygnałów” od byłych i aktualnych polityków ukraińskich, m.in. od byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki.

Były prezydent Ukrainy (...) zwrócił się do mnie bardzo serdecznym apelem, listem, żebyśmy spróbowali popracować wspólnie nad tą przeszłością i starać się spowodować, żeby przeszłość nie rządziła przyszłością, że jeśli przeszłość będzie rządziła nami, to przyszłość nie będzie prosta - zastrzegł.

Szef rządu ocenił, że „warto ten wysiłek podjąć”. 

Oczekujemy od Ukrainy pierwszego kroku po tej nieszczęsnej decyzji prezydenta Zełenskiego. Dobrze byłoby usłyszeć bardzo wyraźnie sygnał ze strony Kijowa. Próbują, ale jeszcze chcielibyśmy to pewnie wyraźnie usłyszeć - podkreślił Tusk.

Pod koniec maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił, że nadał imię „Bohaterów UPA” - Ukraińskiej Powstańczej Armii - Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Zbrojnych Ukrainy. Wyjaśnił, że uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”. Decyzja ta wywołała falę krytyki w Polsce. 

Nie tylko Ukraina. Premier o lokalizacji drugiej elektrowni jądrowej

Tusk zapytany w Kleczewie o to, czy elektrownia jądrowa powstanie w Koninie czy Bełchatowie ocenił, że są obie lokalizacje są dobre.

Bełchatów i Konin to dobre lokalizacje, ale o tym, gdzie powstanie druga elektrownia jądrowa, rozstrzygną eksperci. To dobre lokalizacje pod względem geograficznym, kapitału ludzkiego, no i też okoliczności, w jakich znalazły się obie te lokalizacje poprzez fakt, że wytwarzano lub wytwarza się tutaj sporo energii konwencjonalnej - powiedział premier.

W czerwcu Ministerstwo Energii zaprezentowało aktualizację Programu polskiej energetyki jądrowej. Preferowane lokalizacje drugiej elektrowni to wciąż Bełchatów i Konin. Wybór partnera i technologii ma nastąpić w 2027 roku, a lokalizacji – w 2028. Rozpoczęcie budowy drugiej elektrowni planowane jest w 2032 roku, a rozpoczęcie eksploatacji jej pierwszego bloku w 2040.

Sztab „Atom w Koninie” powstał w 2025 roku. Jego celem jest koordynacja i promocja Konina jako lokalizacji drugiej elektrowni jądrowej w Polsce. W skład inicjatywy weszli samorządowcy, parlamentarzyści, prezes ZE PAK i przedstawiciele świata nauki.

„Budowa energetyki w oparciu o OZE pozwala wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń”

Premier odwiedził wielkopolski Kleczew z tego powodu, że Kleczew Solar and Wind to jedna z największych instalacji OZE w Europie Środkowo-Wschodniej oraz największa farma fotowoltaiczna w portfolio Grupy Orlen. Farma w Kleczewie została rozbudowana w latach 2024-2026. Obecnie jej łączna moc wynosi prawie 270 MW. Instalacja może zasilić energią nawet 100 tys. gospodarstw domowych.

Szef rządu ocenił, że tego typu inwestycje jak ta w Kleczewie pokazują, że „polski wysiłek, aby budować energetykę w oparciu o odnawialne źródła energii - one są i relatywnie tanie i przede wszystkim pozwalają nam wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń - a więc produkować czystą energię”.

„To jest to, na czym nam bardzo zależy. To ma się opłacać Polsce, to ma się opłacać regionowi” - podkreślił Donald Tusk.

Premier poinformował też, że w przyszłym tygodniu zostanie pokazane miejsce, skąd popłynie pierwszy w historii prąd z offshore'u, czyli z farm wiatrowych położonych na morzu. 

„Jestem bardzo zadowolony, że ten wielki projekt też za kilka dni zostanie uruchomiony” - powiedział.

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: