Strażacy walczą z pożarem w ładowni statku zacumowanego przy Nabrzeżu Szczecińskim w Porcie Gdańsk. Ogień objął znajdujący się tam ładunek złomu.
W akcji gaśniczej bierze udział 17 zastępów straży pożarnej.
Na szczęście nikt nie został poszkodowany, a załodze nic się nie stało.
Około godziny 22.30 na stanowisko kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Gdańsku wpłynęła informacja o pożarze statku, masowca przewożącego złom. Statek został załadowany na Nabrzeżu Szczecińskim w Gdańsku. Załoga zauważyła zadymienie - powiedział nam st. kpt. Radosław Gburzyński ze straży pożarnej.
Akcja strażaków
Jak informuje reporter RMF FM Michał Krasoń, strażacy cały czas próbują dostać się do części ładowni, gdzie wybuchł pożar. Po całonocnej akcji udało się wyciągnąć na brzeg złom znajdujący się na statku, który utrudniał akcje.
Strażacy gaszą ogień zarówno z lądu, jak i z wody. Dwa statki pożarnicze podają pianę gaśniczą na zbiorniki paliwa. Jak zapewniają służby, obecnie nie ma ryzyka rozprzestrzenienia się ognia.
Na pokładzie było 25 członków załogi. Nikt nie został ranny. Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną pożaru mogły być prowadzone w ładowni prace. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają służby.
Przed przybyciem strażaków marynarze podjęli próbę gaszenia pożaru we własnym zakresie, zgodnie z wewnętrznymi procedurami okrętowymi.
Jeden z terminali zamknięty
Reporter RMF FM informuje, że jeden z terminali Portu Gdańsk został wyłączony z pracy w związku z pożarem statku - jednostki pływającej pod panamską banderą.
Pozostałe terminale pracują normalnie, dlatego ruch statków odbywa się bez większych utrudnień. Płonąca jednostka szybko nie opuści gdańskiego portu. Nawet po ugaszeniu pożaru na miejscu będą prowadzone oględziny i wyjaśniane okoliczności zdarzenia.
To może potrwać od kilku do nawet kilkunastu dni.
