Zatrzymany w Wielkiej Brytanii mężczyzna po ekstradycji do Polski został doprowadzony do prokuratury. Usłyszał zarzuty rozbojów z użyciem niebezpiecznego narzędzia, a sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu.
Przestępstwa sprzed lat
Chodzi o przestępstwa sprzed kilkunastu lat. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna działał wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, które zostały już wcześniej zatrzymane - poinformowała lubelska policja.
Podczas napadów w Lublinie i Chełmie sprawcy mieli posługiwać się bronią palną, grozić pokrzywdzonym, a następnie zabierać pieniądze, wartościowe przedmioty oraz wyroby złotnicze.
Podczas jednego ze zdarzeń sprawcy wtargnęli do pomieszczenia kasowego w jednej z lubelskich hurtowni. Przy użyciu broni palnej usiłowali zmusić pokrzywdzonych do wydania gotówki w kwocie pół miliona złotych.
Napady na jubilera
Policja poinformowała również o napadach na jubilera oraz punkty zakładów bukmacherskich. W tych przypadkach sprawcy również mieli używać broni lub przedmiotów przypominających broń, zastraszać pracowników i doprowadzać ich do stanu bezbronności.
53-letni mężczyzna od 2009 roku ukrywał się przed organami ścigania. Był poszukiwany na podstawie dwóch listów gończych oraz Europejskich Nakazów Aresztowania. Ustalenia dotyczące miejsca jego pobytu prowadzili policjanci z Referatu Poszukiwań i Identyfikacji Osób Wydziału Kryminalnego KMP w Lublinie. W działaniach wspierali ich funkcjonariusze z Wydziału Wsparcia Poszukiwań BMWP KGP.