Wyjątkowe ławki z przetworzonych kartonów
Ławki znajdują się w centrum Białegostoku: przy Pałacyku Gościnnym, w Alei Bluesa oraz dwie na ulicy Lipowej przy Cerkwi Św. Mikołaja. Wykonano je z płyty kompozytowej, na którą składają się rozdrobnione kartoniki po napojach z dodatkiem folii polietylenowej. Są sprasowane w wysokiej temperaturze i podwyższonym ciśnieniu.
Jak tłumaczył prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, kartony po napojach stanowią 70 proc. składu płyty, a 30 proc. to folia polietylenowa.
To jest produkt całkowicie ekologiczny – powiedział.
Zastosowania ekologicznego budulca
Płyta jest wytrzymała, ma właściwości wygłuszające, więc może być stosowana w budownictwie, np. do budowy ścianek działowych; można ją także powlekać różnymi materiałami zewnętrznymi, a wówczas jest nawet dekoracją – podkreślił Michał Stefanowicz, prezes komunalnej spółki Lech, która produkuje ten budulec.
Będziemy wymyślać takie produkty, które będą ludziom się podobały i będą budowały świadomość tego, że produkt (odpad) będzie wykorzystany ponownie, a nie zniszczony – wskazał.
Z kolei włodarz Białegostoku wskazał, że płyta może być stosowana w budownictwie, transporcie, logistyce, można z niej produkować różne produkty małej architektury. Z płyty można również wytwarzać krzesła, fotele czy donice.
Sposób na przetworzenie problematycznych odpadów
Zaprezentowane we wtorek ławki, a także wykonane z tego samego materiału poidełka dla zwierząt, to tylko próbka możliwości zastosowania tego ekologicznego tworzywa – wskazał prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. Na razie nie wiadomo, czy takich ławek będzie w mieście więcej.
Pomysłów będzie bardzo dużo. Najważniejsze jest to, że na wysypiska nie trafiają produkty, które były do tej pory bardzo trudno przetwarzalnym i recyklingowalnym odpadem – powiedział samorządowiec.
Wyjątkowe kruszywa wykorzystywane w budownictwie
Komunalna spółka Lech, która wytwarza płytę kompozytową, prowadzi m.in. wysypisko i spalarnię śmieci w Białymstoku. Spółka produkuje również nawóz organiczny wytwarzany w kompostowni i kruszywo budowlane z żużla, który zostaje po procesie spalania odpadów w spalarni.
Miasto Białystok, jako jedyne w Polsce ma odpowiedni certyfikat na takie kruszywa – przekazał prezes spółki Michał Stefanowicz.
Tych odpadów wylądowało rocznie na polu składowym ok. 30 tys. ton. Dzisiaj są to kruszywa, które służą na podbudowę dróg, placów, utwardzają różnego rodzaju elementy infrastruktury – wyjaśnił Stefanowicz.
Recykling jako sposób na uniknięcie kar
Jak poinformował wiceprezydent Białegostoku Tomasz Klim, obecnie poziom recyklingu odpadów w mieście sięga 53 proc.
Staramy się, aby miasto Białystok wykorzystywało jak największą ilość odpadów, a jak najmniej trafiało na pole składowe czy do spalenia i to jest kolejna cegiełka – mówił prezes spółki Lech Michał Stefanowicz. Dodał, że firma chce sprzedawać ten materiał kompozytowy.
Na chwilę obecną mamy możliwość wyprodukowania około tysiąca ton produktów z odpadów, docelowo będzie ich cztery tysiące – poinformował Michał Stefanowicz.
Spółka liczy na przychód w wysokości kilku milionów złotych. Prezes podkreślił, że głównym celem jest jednak realizacja przez miasto celów związanych z poziomem odzysku materiałów z odpadów po to, by nie płacić kar.
Każda tona zagospodarowana w inny sposób to już jest oszczędność niepłacenia kary – dodał.