Gen. Zbigniew Ścibor-Rylski w młodzieży widział wyjątkowego odbiorcę pamięci o powstaniu. Przekazywał jej etos "braterstwa i służby" - powiedział dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski. Przypomniał, że zmarły w piątek generał był współtwórcą kierowanej przez niego placówki.

Na zdjęciu archiwalnym z 30.07.2014. żołnierz Armii Krajowej, uczestnik Powstania Warszawskiego, prezes Zarządu Głównego Związku Powstańców Warszawskich gen. Zbigniew Ścibor-Rylski. / Tomasz Gzell /PAP

Generał Ścibor-Rylski był człowiekiem, który właściwie całe życie walczył - podkreślił Ołdakowski, wyjaśniając, że zmarły generał najpierw bił się z bronią w ręku podczas drugiej wojny światowej, a po wojnie - już w inny sposób - walczył m.in. o pamięć o Powstaniu Warszawskim.

W czasie wojny - jak mówił Ołdakowski - Ścibor-Rylski niejednokrotnie wykazywał się odwagą. Był bardzo dobrym dowódcą, co wspominali jego koledzy i przyjaciele, także podczas Powstania Warszawskiego. Słynął ze swojej dzielności - dodał dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, przypominając też, że Ścibor-Rylski latem 1944 r. brał udział w walkach na Woli i w Śródmieściu, a za swoje męstwo został odznaczony Krzyżem Walecznych i Krzyżem Virtuti Militari.

Po wojnie prowadził walkę o upamiętnienie Powstania Warszawskiego, był w grupie inicjatywnej Muzeum Powstania Warszawskiego już jako prezes Związku Powstańców Warszawskich. Pamiętam, że spotykaliśmy się z prezydentem Lechem Kaczyńskim w tej sprawie, odwiedzaliśmy generała w siedzibie związku na ul. Długiej, kiedy przygotowywaliśmy się do otwarcia muzeum - wspominał Ołdakowski.

"Zawsze wspierał nasze inicjatywy"

"Żegnam Was". Zobacz wzruszające przemówienie gen. Ścibor-Rylskiego sprzed roku

"W najśmielszych marzeniach nie myślałem, że uda mi się w tej uroczystości uczestniczyć i od serca parę słów powiedzieć" - mówił generał Zbigniew Ścibor-Rylski, obecny przed rokiem na 73. obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego w Parku Wolności. We wzruszającym przemówieniu zwracał... czytaj więcej

Przypomniał też, że dla pielęgnowania pamięci o powstaniu 1944 r. kluczowa była dla gen. Ścibor-Rylskiego młodzież. Zawsze wspierał nasze inicjatywy, które były adresowane do młodych ludzi. Doskonale to rozumiał, bo widział w młodzieży wyjątkowego odbiorcę swego przesłania. W ostatnich latach mówił do młodych ludzi na przykład, że wśród nich jest być może przyszły prezydent czy premier. Jako ostatni żyjący przedwojenny oficer, przekazywał im etos "braterstwa i służby" - mówił.

Pamiętam go jako osobę, której bardzo zależało na wspólnocie i sprawach polskich. Apelował o spokój przy rocznicach związanych z powstaniem. To gen. Ścibor-Rylski prosił, by 1 sierpnia podczas rocznic w kulminacyjnym momencie przy pomniku Gloria Victis nie było gwizdów, niepotrzebnych okrzyków; przeciwko temu zawsze protestował - przypomniał Ołdakowski.

Dyrektor MPW wspominał też gen. Ścibor-Rylskiego w kontekście jego codziennych relacji z innymi ludźmi.

Był człowiekiem niezwykle uczynnym, bardzo samodzielnym także w podeszłym wieku, przyjeżdżał do nas, do muzeum, jeszcze kilka lat temu samemu prowadząc samochód, by nikomu nie robić kłopotu. To było w nim wyjątkowe - dodał Ołdakowski.

Gen. Zbigniew Ścibor-Rylski ps. Motyl - jak poinformowało w piątek wieczorem Muzeum Powstania Warszawskiego - zmarł w wieku 101 lat. "Motyl" był żołnierzem Armii Krajowej, byłym prezesem Związku Powstańców Warszawskich, członkiem grupy inicjatywnej Muzeum Powstania Warszawskiego, a także kawalerem Krzyża Wojennego Virtuti Militari i Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą "Polonia Restituta".

(ł)