Lekarze stwierdzili śmierć mózgu kierowcy autobusu napadniętego w miejscowości Bayonne w południowo-zachodniej Francji - podaje BBC. Mężczyzna został zaatakowany po tym, jak zwrócił uwagę na brak obowiązkowych maseczek kilku osobom, które chciały wsiąść do autobusu.

Lekarze stwierdzili śmierć mózgu kierowcy autobusu napadniętego w miejscowości Bayonne w południowo-zachodniej Francji - podaje BBC. Mężczyzna został zaatakowany po tym, jak zwrócił uwagę na brak obowiązkowych maseczek kilku osobom, które chciały wsiąść do autobusu.
Zdj. ilustracyjne /pixabay.com /Pixabay

Do ataku doszło w niedzielny wieczór. Grupa osób bez biletów i obowiązkowych maseczek chciała wejść do autobusu. Gdy kierowca nie chciał się na to zgodzić, został zaatakowany. 

Jak podaje Radio France Internationale, ok. 50-letni kierowca był nieprzytomny, gdy transportowano go do szpitala. Miał poważne obrażenia głowy. Ostatecznie lekarze stwierdzili u niego śmierć mózgu. 

Jak podaje BBC, w związku z tą sprawą zatrzymano 5 osób.

Byliśmy świadkami szczególnie gwałtownego i barbarzyńskiego aktu - oświadczył burmistrz miasta Jean-Rene Etchegeray. Wyraził nadzieję, że sprawcy zostaną surowo ukarani.