RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Anglik Quansah zawieszony po czerwonej kartce. Podwójne standardy FIFA?

Autor: Publikacja: Piątek, 10 lipca (08:04)

Obrońca reprezentacji Anglii Jarell Quansah został zdyskwalifikowany na dwa mecze w konsekwencji czerwonej kartki, jaką zobaczył w spotkaniu 1/8 finału mistrzostw świata z Meksykiem na Estadio Azteca. Oznacza to, że zabraknie go w ćwierćfinale z Norwegią, jak również w półfinale, o ile ekipa „Trzech Lwów” do niego awansuje. Decyzja FIFA budzi spore kontrowersje, z uwagi na to, jak łagodnie potraktowano amerykańskiego napastnika Folariana Baloguna, który mimo czerwonej kartki wystąpił w kolejnym meczu turnieju.

Anglik Quansah zawieszony po czerwonej kartce. Podwójne standardy FIFA?
Jarell Quansah został zawieszony na dwa mecze po czerwonej kartce, jaką został ukarany w meczu z Meksykiem (Fot. Jose Mendez) /PAP/EPA

Decyzja władz FIFA potęguje spekulacje o podwójnych standardach stosowanych przez światową organizację piłkarską, na czele której stoi Szwajcar Gianni Infantino. Okazuje się bowiem, że wobec - z pozoru - analogicznej sytuacji postawa FIFA jest skrajnie różna. 

Quansah zawieszony na dwa mecze

Angielski obrońca Jarell Quansah - podobnie jak piłkarz reprezentacji USA, a więc jednego z organizatorów mistrzostw świata - Folorian Balogun otrzymał czerwoną kartę za faul, jakiego się dopuścił. W myśl obowiązujących przepisów oznacza to absencję w kolejnym meczu turnieju. Dotyczy to także rywalizacji klubowej. 

Tymczasem Komisja Dyscyplina FIFA postanowiła przedłużyć dyskwalifikację ze względu na poziom brutalnościzagrania 23-letniego obrońcy. Selekcjoner reprezentacji Anglii Thomas Tuchel najszybciej będzie mógł z niego skorzystać dopiero w finale, zakładając oczywiście, że Anglia dotrze do tej fazy turnieju lub zagra o brązowy medal.

UEFA grzmi po decyzji FIFA

Decyzja władz FIFA budzi spore kontrowersje głównie dlatego, że wobec wspomnianego Amerykanina - delikatnie mówiąc - nie była tak bezlitosna, jak w przypadku Anglika. Balogun nie tylko nie otrzymał dodatkowej kary za faul, jakiego się dopuścił w meczu przeciwko Bośni i Hercegowinie, ale jej wykonalność została zawieszona...

Napastnik USA wyszedł więc w podstawowym składzie w meczu kolejnej rundy przeciwko reprezentacji Belgii. Bezprecedensowa postawa FIFA spotkała się z krytyką nie tylko kibiców, ale także... władz UEFA. 

„Decyzja o zawieszeniu na roczny okres próbny stosowania automatycznego zawieszenia na jeden mecz w następstwie czerwonej kartki pokazanej piłkarzowi Folarinowi Balogunowi przekroczyła czerwoną linię” - napisała UEFA w opublikowanym w tej sprawie specjalnym oświadczeniu. 

Oliwy do ognia dolał sam prezydent USA Donald Trump, który publicznie wyznał, że osobiście kontaktował się z prezesem FIFA Giannim Infantino w sprawie Baloguna.

Rozmawiałem z Infantino o czerwonej kartce. To nie był faul. To byłoby niesprawiedliwe, gdyby FIFA odebrała USA jednego z najlepszych piłkarzy - powiedział Trump. 

Decyzja FIFA podjęta wobec Jarella Quansaha odbiła się szerokim echem w Anglii. Głos w tej sprawie (i to raczej mało dyplomatyczny) zajął bowiem były trener m.in. West Hamu United, Harry Redknapp, który nie szczędził gorzkich słów krytyki. 

Może uda nam się namówić naszego premiera, żeby zadzwonił do FIFA i to odkręcił. Skoro Donald Trump mógł to zrobić, to dlaczego my nie możemy? No przecież to jest skandal! - grzmiał, ironizując szkoleniowiec. 

Anglia zmierzy się z Norwegią w sobotę o godz. 23 czasu polskiego na przedmieściach Miami. Stawką tego starcia będzie awansu do półfinału MŚ. 


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: