"Marzy nam się, żeby odkryć "Orła" tam na południu, ponieważ to świadczyłoby o tym, że "Orzeł" zginął w walce podczas fantastycznej, tajnej misji. Piękna historia. Ta hipoteza, która mówi o przypadkowym zatopieniu przez aliantów jest trochę smutna" - mówi w rozmowie z RMF FM Tomasz Stachura, szef projektu Santi "Odnaleźć Orła". Chodzi o wrak słynnego, polskiego okrętu podwodnego, który zaginął na Morzu Północnym w 1940 roku. Kolejna ekspedycja ruszy za kilka tygodni.

"Marzy nam się, żeby odkryć "Orła" tam na południu, ponieważ to świadczyłoby o tym, że "Orzeł" zginął w walce podczas fantastycznej, tajnej misji. Piękna historia. Ta hipoteza, która mówi o przypadkowym zatopieniu przez aliantów jest trochę smutna" - mówi w rozmowie z RMF FM Tomasz Stachura, szef projektu Santi "Odnaleźć Orła". Chodzi o wrak słynnego, polskiego okrętu podwodnego, który zaginął na Morzu Północnym w 1940 roku. Kolejna ekspedycja ruszy za kilka tygodni.
ORP "Orzeł" /CAF /PAP

To trzeci rok długofalowych poszukiwań prowadzonych przez ekipę Tomasza Stachury, złożoną z pasjonatów słynnego okrętu - m.in. z nurków, hydrografów i historyków. Wcześniej ORP "Orła" szukała też inna prywatna ekspedycja, a także kilkukrotnie Marynarka Wojenna RP. 

Tegoroczną bazą wypadową będzie holenderski port Den Helder. Poszukiwania skupiają się na mało popularnej hipotezie o zatopieniu ORP "Orła" przez niemiecki kuter torpedowy w południowej części Morza Północnego. To jest dość mocno udokumentowany atak na nieznany okręt podwodny. "Orła" według wszystkich rozkazów nie powinno tam być, ale niektóre hipotezy mówią, że może "Orzeł "dostał jakąś tajną misję na południu. Brzmi to trochę jak fantastyczna historia. Marzy nam się, żeby odkryć "Orła" tam na południu - mówi Tomasz Stachura, szef ekipy, która jest już po rekonesansie. W tym roku planowane są jeszcze dwa wyjazdy.

Tegoroczne poszukiwania od poprzednich będą różnic się nie tylko miejscem. Pierwsze dwie ekspedycje polegały tylko i wyłącznie na poszukiwaniu sonarami, multibeamem, sprawdzaniu dna. W tym roku ekspedycja w okolicach Den Helder jest typowo nurkowa. Głębokość wynosi około 30-37 metrów i wiele rzeczy trzeba sprawdzić naocznie. Sprzęt już tam nie jest w stanie tak dokładnie pokazać wraków - mówi Stachura.

Posłuchaj całej rozmowy - nie tylko o szczegółach projektu. Także o udziale państwa w takich inicjatywach i o tym, czy w Gdyni stanie zapowiadany już dawno pomnik upamiętniający załogę ORP "Orła".

(mal)