Obserwatorium Paranal na Pustyni Atakama w Chile oferuje astronomom unikatowe możliwości obserwacji astronomicznych, ale nawet po latach pracy nie przestaje zachwycać warunkami naturalnymi i poziomem technologicznym - przyznają w rozmowie z Grzegorzem Jasińskim Luca Sbordone i Angel Otarola, astronomowie Europejskiego Obserwatorium Południowego. W rozmowie na platformie szczytowej teleskopu VLT, w oczekiwaniu na zachód Słońca, mówią też o swoich nadziejach związanych z budową nowego, największego na Ziemi teleskopu optycznego ELT (Extremely Large Telescope).
Grzegorz Jasiński: Panowie, pozwólcie, że zapytam was o to, co was tutaj najbardziej zadziwia, nawet po wielu latach pracy...
Luca Sbordone: Dla mnie to wciąż jest moment, gdy wychodzi się na zewnątrz w bezksiężycową noc, zwłaszcza we wrześniu, ponieważ we wrześniu centrum galaktyki jest wysoko na niebie. Po 10, 15 minutach, gdy oczy się przyzwyczają, jest to niesamowicie jasne. Można chodzić, czytać znaki i widzieć ten pas gwiazd i pyłu, i to jest absolutnie oszałamiające.
A pańskim zdaniem...
Angel Otarola: Podzielam tę opinię. Fakt, że możemy zobaczyć tysiące gwiazd gołym okiem, to już coś wspaniałego. Ale podkreślę też, że cały pustynny obszar Atakamy to wyjątkowe środowisko. To goła pustynia. Przyjeżdżamy tu dwie godziny jazdy od najbliższego miasta i jesteśmy rodziną, która zostaje razem na 8, 10 dni lub tydzień, pracując, prowadząc badania naukowe, a jednocześnie starając się być przyjaciółmi. Uwielbiam to miejsce. Uwielbiam widoki, kolory pustyni, różne barwy w zależności od położenia słońca przy zachodzie lub wschodzie i cienie gór. To jest zarówno niebo, jak i sama geografia. Wspaniałe.
Jest tu bardzo dużo sprzętu, aparatury, mogliśmy to zobaczyć. Chciałbym więc zapytać o aparaturę, która wciąż was tu zadziwia...
LS: Jestem astronomem, więc chyba najbardziej imponuje mi teleskop. Jestem absolutnie zachwycony faktem, że cała ta aparatura to w zasadzie prototypy. Zbudowano unikatowe egzemplarze, które są niezwykle skomplikowane, a do ich utrzymania w dobrym stanie i pracy potrzebna jest prawdziwa armia ludzi, którzy dbają o to, by dostarczały te niesamowite dane. Dla mnie najbardziej imponujące są doświadczenie i umiejętności inżynierów. Są absolutnie genialni i pracują jak bestie. Czasem to naprawdę nigdy się nie kończy. Muszą przychodzić w nocy, gdy coś się zepsuje i nigdy nie narzekają, nigdy nie mają z tym problemu.


