Jak donosi nasz reporter Piotr Bułakowski, ogień początkowo był tylko na dachu, ale potem zajął resztę budynku. Nie wiadomo, co było przyczyną pożaru.
Gaszenie utrudniało zadymienie, łatwopalna konstrukcja i niska temperatura. Strażacy, którzy próbowali ugasić pożar wewnątrz budynku, musieli się w pewnym momencie wycofać - część dachu zawaliła się, na szczęście w środku nikogo nie było. Strażakom po pięciu godzinach akcji udało się opanować pożar.
Jak powiedział jeden ze strażaków w rozmowie z reporterem RMF FM, wnętrze kościoła "wygląda tragicznie". Część spłonęła, a druga część została zalana wodą gaśniczą. Strażakom udało się ocalić zabytkowe organy i kilka obrazów. Podczas pożaru nikt nie został ranny.
Dogaszanie pożaru i uporządkowywanie terenu wokół świątyni może potrwać do rana.
Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.
(az)