Kilka minut po godzinie 19:00, służby ratunkowe zostały zaalarmowane o zaginięciu 17-latka podczas kąpieli w jeziorze Pamiątkowskim. Według relacji świadków, chłopiec nagle zniknął pod powierzchnią wody i nie wypłynął na powierzchnię.
Na miejsce natychmiast skierowano aż 11 zastępów strażackich, w tym jednostki Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. Do akcji dołączyła również specjalistyczna grupa ratownictwa wodno-nurkowego z Poznania. Działaniami ratowniczymi dowodził komendant powiatowy PSP w Szamotułach.
Nurkowie szybko przystąpili do przeszukiwania akwenu. Po zlokalizowaniu poszkodowanego pod wodą, natychmiast wydobyli go na powierzchnię. Rozpoczęto resuscytację, która przyniosła oczekiwany efekt - udało się przywrócić funkcje życiowe nastolatka.
Stan 17-latka był na tyle poważny, że na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
17-latek został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala – przekazał aspirant Martin Halasz, rzecznik prasowy wielkopolskiej straży pożarnej.