Wprowadzone o poranku przez wojsko restrykcje dotyczyły niewielkiego fragmentu terytorium w okolicach portowych miast Kotka i Hamina w południowo-wschodniej części kraju. Zaczęły one obowiązywać krótko po godz. 8 rano miejscowego czasu - godz. 7 czasu polskiego - ale nieco ponad dwie godziny później zostały zniesione.
Jak informowały służby prasowe sztabu generalnego, było to konieczne, aby w razie potrzeby można było unieszkodliwić drony, które mogłyby zboczyć z kursu i wlecieć w przestrzeń powietrzną Finlandii.
Przed godz. 9.30 czasu miejscowego - godz. 8.30 w Polsce - gubernator rosyjskiego obwodu leningradzkiego Aleksandr Drozdenko poinformował w serwisie Telegram, że w regionie tym zestrzelono trzy ukraińskie drony. Zapewnił, że sytuacja jest opanowana.
W związku z ukraińskimi atakami dronowymi na cele na terytorium Rosji Finlandia już kilkakrotnie zamykała na krótki czas fragmenty swojej przestrzeni powietrznej.
Rosja ma koszary i rozbudowaną infrastrukturę wojskową w pobliżu granicy z Finlandią. Co więcej, karczuje tam lasy pod nowe bazy. Ukraina - próbując zmusić Rosję do zakończenia wojny - atakuje rafinerie, infrastrukturę energetyczną, logistykę wojskową czy bazy lotnicze, czyli to, co napędza finansowaniei koordynację kremlowskiego „przemysłu wojennego”. Wołodymyr Zełenski informował niedawno, że zasięg ukraińskich ataków przekracza już 3 tys. km, przez co rosyjskie zaplecze strategiczne przestało być bezpieczne.