Turecka policja użyła gazu łzawiącego i gumowych kul do tłumienia zamieszek przy siedzibie opozycyjnej Republikańskiej Partii Ludowej (CHP) w Ankarze. Demonstranci zebrali się przed budynkiem, gdy policja próbowała usunąć z niego odsunięte przez sąd kierownictwo ugrupowania - największej opozycyjnej partii Turcji.
- Sąd w Ankarze unieważnił wybór lidera opozycyjnej partii CHP.
- Policja weszła do siedziby ugrupowania, aby usunąć z niej odsuniętych polityków.
- Przed budynkiem doszło do starć z demonstrantami.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Policja weszła do siedziby Republikańskiej Partii Ludowej, aby usunąć z niej odsunięte kierownictwo ugrupowania. Decyzję, aby usunąć członków partii powiązanych z powiązanych z odsuniętym liderem Ozgurem Ozelem wydało biuro gubernatora Ankary.
W odpowiedzi przed bramami siedziby ugrupowania zgromadziły się tłumy zwolenników, przybyły także służby porządkowe. Napięcie wzrosło jednak do takiego stopnia, że zaczęły się zamieszki. Jak wynika z nagrań agencji informacyjnej Anka, funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego i gumowych kul wobec demonstrantów.
Na nagraniach opublikowanych w sieci można zobaczyć zniszczone wnętrze siedziby partii. W filmie zamieszczonym na platformie X Ozel podkreślił, że nie opuści budynku.
Jesteśmy atakowani. Istnieje sojusz tych, którzy nie mogą znieść naszego sukcesu. Istnieje sojusz AKP (rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju - przyp. red.) z sądownictwem. Chcą zniszczyć ten budynek, przejąć go, ale nie wyjdziemy stąd - zaznaczył polityk.
Sąd w Ankarze unieważnił w czwartek kongres Republikańskiej Partii Ludowej z 2023 roku, na którym wybrano dotychczasowego przewodniczącego Ozela. Wymiar sprawiedliwości odsunął go od pełnienia obowiązków i przywrócił na stanowisko byłego szefa partii Kemala Kilicdaroglu. Do zmiany we władzach ugrupowania doszło po przegranej opozycyjnej partii w wyborach prezydenckich i parlamentarnych w 2023 r. Przeciwnikiem prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana w drugiej turze wyborów był Kilicdaroglu.
Ozel oświadczył w piątek we wpisie na X, że będzie przebywał w siedzibie opozycyjnego ugrupowania w Ankarze, "dopóki to jego członkowie nie zdecydują, kto będzie kierował partią, a nie władza sądownicza rządzącej partii". Odsunięty lider wezwał w sobotę do jak najszybszego zwołania nowego kongresu partii, podczas gdy Kilicdaroglu stwierdził, że kongres odbędzie się w "odpowiednim" terminie.
Deputowani opozycyjnej partii wybrali w sobotę Ozela na przewodniczącego klubu parlamentarnego formacji. Tego samego dnia policja zatrzymała 13 osób w ramach śledztwa dotyczącego kongresu w 2023 roku.


