Hearn został oskarżony przez wielką ławę przysięgłych przy Sądzie Najwyższym w Waszyngtonie – podaje CNN. Mediom mówił wcześniej, że dotknął fragmentu niebieskiego materiału, który częściowo odpadł od dna basenu. Twierdzi, że był po prostu ciekawy, a nie miał zamiaru niszczyć infrastruktury. Pracownik Służby Parków Narodowych miał wcześniej ostrzec go przed takim zachowaniem. Były sportowiec został zatrzymany i skuty kajdankami.
Dokładna treść zarzutów postawionych Hearnowi nie została jeszcze ujawniona. Jego adwokat przyznał, że nie jest na bieżąco z najnowszymi ustaleniami w sprawie, podkreślając, że początkowo Hearn otrzymał jedynie wezwanie do sądu za wykroczenie. Teraz jednak sytuacja nabrała poważniejszego charakteru.
Kosztowne odświeżenie
Pod koniec ubiegłego miesiąca Donald Trump ostrzegł, że osoby odpowiedzialne za „zniszczenie” basenu mogą zostać surowo ukarane. Trump poinformował również, że w związku z domniemanym aktem wandalizmu aresztowano sześć osób, a kilka innych otrzymało wezwania do sądu. Publicznie jednak zidentyfikowano jedynie Hearna.
Renowacja zbiornika miała zakończyć się przed obchodami Dnia Niepodległości USA 4 lipca. Koszty prac oszacowano na ponad 13 mln dolarów. Wodę do wyremontowanego zbiornika zaczęto nalewać 5 czerwca. Pojawiły się jednak problemy – na powierzchni wody zaczęły rozwijać się glony, a farba lub uszczelniacz zaczęły się łuszczyć.
Prezydent ogłosił remont basenu w kwietniu w ramach jego inicjatywy upiększania amerykańskiej stolicy. Przekazał, że zainspirował go znajomy z Niemiec, który odwiedził USA i skarżył się, że zbiornik jest „ciemny i obrzydliwy”.