Szefowie Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej, Jean-Claude Juncker i Donald Tusk, spotkają się 25 maja w Brukseli z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Wizyta tego ostatniego w belgijskiej stolicy związana jest z zaplanowanym na ten dzień szczytem NATO. Będzie to pierwsza zagraniczna podróż Trumpa w roli prezydenta Stanów Zjednoczonych. Dzień przed spotkaniem z Junckerem i Tuskiem zostanie on przyjęty na audiencji przez papieża Franciszka.

Szefowie Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej, Jean-Claude Juncker i Donald Tusk, spotkają się 25 maja w Brukseli z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Wizyta tego ostatniego w belgijskiej stolicy związana jest z zaplanowanym na ten dzień szczytem NATO. Będzie to pierwsza zagraniczna podróż Trumpa w roli prezydenta Stanów Zjednoczonych. Dzień przed spotkaniem z Junckerem i Tuskiem zostanie on przyjęty na audiencji przez papieża Franciszka.
Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker (fot. OLIVIER HOSLET), przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk (fot. OLIVIER HOSLET) i prezydent USA Donald Trump (fot. JIM LO SCALZO) /OLIVIER HOSLET, JIM LO SCALZO /PAP/EPA

Rzecznik Komisji Europejskiej Alexander Winterstein podał na konferencji prasowej, że szczegóły dotyczące spotkania Trumpa z szefami Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej zostaną przekazane w późniejszym terminie.

Papież Franciszek przyjmie Donalda Trumpa 24 maja

24 maja papież Franciszek przyjmie na audiencji prezydenta USA Donalda Trumpa - poinformował Watykan. Audiencja rozpocznie się wyjątkowo wcześnie: o godzinie 08:30. Będzie to pierwsza podróż zagraniczna Trumpa w roli prezydenta Stanów Zjednoczonych. czytaj więcej

Trump, który przed objęciem urzędu popierał Brexit, a Unię Europejską nazywał "wehikułem dla niemieckiej dominacji Europy", po zaprzysiężeniu zmienił ton. W kwietniu podkreślał, że stabilna Europa ma dla niego "duże znaczenie" i leży "we wspólnym interesie wszystkich".

Część polityków europejskich nie szczędziła mu słów krytyki zwłaszcza po wprowadzeniu antyimigranckiego dekretu zakazującego wjazdu do USA obywatelom siedmiu państw zamieszkanych w większości przez muzułmanów: Iraku, Syrii, Iranu, Sudanu, Libii, Somalii i Jemenu. Szefowie głównych frakcji w europarlamencie wskazywali w lutym, że dekret nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem, jest natomiast przejawem populizmu i atakiem na wartości.

Ostrą ocenę wystawiał Waszyngtonowi również Donald Tusk, który przed lutowym szczytem UE na Malcie pisał w liście do unijnych przywódców, że zmiana polityki Stanów Zjednoczonych jest dla Unii zagrożeniem zewnętrznym. Oburzenie niektórych wywołało w tym kontekście wymienienie Stanów Zjednoczonych w jednym rzędzie z agresywną Rosją i "asertywnymi Chinami" oraz terrorem i anarchią na Bliskim Wschodzie. Tusk podkreślał, że niepokojące deklaracje nowej administracji USA sprawiają, że przyszłość Unii jest bardzo nieprzewidywalna.

Dla UE bardzo ważnym tematem rozmów ze stroną amerykańską jest umowa o wolnym handlu TTIP. Przyjście administracji Donalda Trumpa zamroziło rokowania na temat porozumienia, z którym wiązano duże nadzieje. UE boi się, że protekcjonistyczny zwrot USA może w dłuższym okresie zaszkodzić handlowi międzynarodowemu.

Poza szczytem NATO Donald Trump weźmie w Europie udział w spotkaniu G7 na Sycylii 26 i 27 maja. Wcześniej zaś odwiedzi Izrael, Arabię Saudyjską i Watykan, gdzie spotka się z papieżem Franciszkiem. Rosyjska prasa donosiła ponadto, że w ramach podróży możliwe jest również spotkanie Trumpa z prezydentem Władimirem Putinem.


(e)