Choć najbardziej w ten dzień objadają się prawdopodobnie Polacy, swoją wersję Tłustego Czwartku mają również inne narody europejskie. Szlakiem tego święta można odbyć apetyczną i kaloryczną wycieczkę po Europie.

W Tłusty Czwartek dieta nie obowiązuje

Najwięcej po nas objadają się chyba Niemcy - w Fette Donnerstag, bo tak święto nazywa się u nich, pałaszują głównie berliner pfankuche, czyli pączka obficie posypanego cukrem pudrem. Jeśli Niemiec chce komuś zrobić psikusa - nadziewa pączka... musztardą. Ciastka identyczne, jak nasze jedzą też m.in. Czesi, Słoweńcy i Węgrzy. Swoje na tłusty czwartek przygotowują też Hiszpanie:

Generalnie Hiszpanie nie jedzą pączków, jedzą tortille z pikantną paprykową kiełbasą. Jedzą też wielkie drożdżowe buły, w których jest jajko na twardo - podsyca apetyt Marcin Nowak, znawca hiszpańskiej kuchni. Włosi i Grecy, gromadząc siły przed wielkim postem, wieczorem zrobią sobie coś podobnego do naszego grilla i będą się zajadali... pieczonym mięsem.