"Struktury państwa kontrolowane są przez reżim. Struktury gospodarcze kontrolowane są w większości przez wojsko"- mówiła o sytuacji w Wenezueli na antenie Radia RMF24 dr hab. Katarzyna Dembicz z Uniwersytetu Warszawskiego.

Na początku stycznia siły amerykańskie uwięziły Nicolasa Maduro. Dyktator od dawna budził niechęć w wenezuelskim społeczeństwie. Musiał uciekać się do poważnych fałszerstw wyborczych, by utrzymać władzę. Jak będzie wyglądała przyszłość Wenezueli po odsunięciu Maduro od władzy?

Według dr hab. Katarzyna Dembicz z Uniwersytetu Warszawskiego, która była gościem "Przeglądu zagranicznego" Andrzeja Kohuta, obecna sytuacja w Wenezueli jest swoistym przykładem pokazu sił.

Pokazuje to opinii publicznej, kto tak naprawdę rządzi w takich krajach jak Wenezuela, ale też Kuba czy Nikaragua, czyli siły zbrojne. Siły zbrojne są najważniejszym faktorem w Wenezueli, obecnie politycznym - powiedziała dr hab. Katarzyna Dembicz.

Specjalistka zasugerowała, że Nicolas Maduro miał być “wystawiony" Stanom Zjednoczonym przez kogoś z jego kręgu zaufania.

Dlaczego pozbyto się Maduro?

Odsunięcie Nicolasa Maduro od władzy miało na celu polepszenie relacji Wenezueli ze Stanami Zjednoczonymi.

Aktualnie w Wenezueli władzę sprawuje wiceprezydentka Delcy Rodriguez, która mimo wcześniejszej niechęci do USA podjęła współpracę z Trumpem. Dr hab. Dembicz powiedziała, że głównym zarzutem wobec Maduro było "zwiększenie udziału sił bezpieczeństwa kontrwywiadu kubańskiego".

Według wypowiedzi byłych wenezuelskich wojskowych, dochodziło do kłótni na różnego rodzaju zebraniach, kiedy wokół Maduro pojawiali się agenci kubańscy i wojskowi mówili, że oni w takich warunkach nie będą rozmawiali z Maduro o bezpieczeństwie kraju, bo takie rozmowy nie mogą toczyć się w obecności przedstawicieli innego kraju - powiedziała gościni Radia RMF 24.

Co dalej z Wenezuelą?

Ekspertka przekonuje: Żadnej ze stron nie jest to na rękę zarówno Stanom Zjednoczonym, bo potrzebują kontrolować zasoby i surowce, jak i samej armii, bo jeśli armia chce utrzymać się u władzy, nawet doprowadzając do powolnej transformacji, to nie będzie ona mogła mieć miejsca, jeśli kraj się zdestabilizuje - skomentowała dr hab. Dembicz.

Mimo ingerencji Trumpa, ekspertka twierdzi, że amerykański prezydent nie zamierza zmieniać wenezuelskiego reżimu. Struktury państwa kontrolowane są przez reżim. Struktury gospodarcze kontrolowane są w większości przez wojsko - podkreśliła gościni Radia RMF24.

Według jej opinii, Trump nie chce doprowadzić do destabilizacji państwa znajdującego się w hemisferze Stanów Zjednoczonych, głównie ze względu na relacje biznesowe.

Celem prezydenta USA było pokazanie siły, jak i możliwości administracyjnych - tak twierdzi specjalistka.

Polityka naftowa USA

Jak wyjaśniła dr hab. Dembicz, zmiany w Wenezueli dotyczą głównie przemysłu naftowego. USA zależy na ropie wenezuelskiej, mimo że posiadają własne zasoby.

To jest nie tylko eksport surowców do Stanów Zjednoczonych, czyli zapewnienie sobie zaplecza. USA mają te surowce, ale tu chodzi o odroczenie w czasie również wykorzystywania własnych surowców, bo surowce się kończą. To są, tak jak sama ich nazwa mówi, nieodnawialne surowce, więc lepiej wykorzystać czyjeś niż własne - powiedziała rozmówczyni Andrzeja Kohuta.

Według ekspertki, Donald Trump ma jeszcze jeden ukryty interes.

USA muszą eksportować. I to również zapowiedział Trump. Wenezuela będzie kupowała za sprzedaną ropę produkty Stanów Zjednoczonych. Czyli produkty przemysłu maszynowego, w tym produkty motoryzacyjne, samochody, ciągniki, a do tego nawozy sztuczne i cały przemysł chemiczny - powiedziała ekspertka.

Jak Ameryka Łacińska zareaguje na współpracę z USA?

Takie pytanie zadał Andrzej Kohut.

Na pewno wpłynie to na polaryzację sytuacji politycznej, która już tam jest. Ta panorama jest bardzo bipolarna, jeśli chodzi o politykę regionalną. Są kraje, które albo sprzeciwiają się tej interwencji, albo w pełni ją popierają. Dojdzie do jeszcze większej antagonizacji politycznej w regionie, co nie będzie sprzyjało współpracy regionalnej - odpowiedziała dr hab. Dembicz.

Ekspertka podsumowała, że ta współpraca nie wpłynie dobrze na relacje w regionie Ameryki Łacińskiej. Jej zdaniem kraje powinny współpracować między sobą, zamiast pozwalać na eksploatacje przez giganta, jakim są Stany.

Europa, która potrafi mediować, powinna stać się takim nowym graczem w tym regionie, zarówno ekonomicznym, jak i politycznym - podsumowała ekspertka na antenie Radia RMF24.

Opracowanie: Julia Rut

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.