Kontrole bez formalnego zakazu
Atesz, powołując się na informacje od pracowników rosyjskich służb granicznych i lotnisk, przekazał, że podobne przypadki mają dotyczyć Moskwy, Petersburga i Jekaterynburga.
Jak twierdzi ruch, wobec części mężczyzn stosowane są nieformalne ograniczenia. Nie ma przy tym oficjalnego zakazu opuszczania kraju. Pasażerowie mają być zatrzymywani pod pretekstem sprawdzania dokumentów, bagażu albo deklarowanego celu podróży.
Według Ateszu kontrole są celowo wydłużane, w wyniku czego podróżni mogą nie zdążyć na zaplanowane loty.
Organizacja zaznacza, że funkcjonariusze nie zatrzymują wszystkich mężczyzn w wieku poborowym. Wybiórcze działania mają - według jej relacji - ograniczyć ryzyko wywołania paniki i rozgłosu.
Doniesienia w tle możliwej mobilizacji
Relacje Ateszu pojawiają się w czasie dyskusji o możliwej kolejnej mobilizacji w Rosji. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mówił wcześniej, że Moskwa może przygotowywać się do jej ogłoszenia jesienią.
14 sierpnia brytyjski „The Guardian”, powołując się na własne źródła, informował jednak, że Kreml obecnie nie planuje formalnego ogłoszenia mobilizacji. Z kolei „Financial Times” pisał o rosnącej presji władz na potencjalnych żołnierzy kontraktowych. W ten sposób Rosja ma próbować uzupełniać braki kadrowe w armii bez uruchamiania powszechniejszego poboru.
Czym jest Atesz?
Atesz to ukraińsko-tatarski ruch wojskowo-partyzancki, działający od 2022 roku na okupowanych przez Rosję terenach Ukrainy, w tym na Krymie, a także na terytorium Rosji. Jego nazwa wywodzi się od krymskotatarskiego słowa „ateş”, oznaczającego „ogień”.
Przedstawiciele organizacji deklarują, że prowadzą działania rozpoznawcze, zbierają informacje o rosyjskich wojskach i infrastrukturze oraz przekazują je ukraińskiej armii.