O sprawie informuje BBC.
Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowia (UKHSA) przekazała, że potwierdzono co najmniej 207 przypadków zakażenia w ciągu ostatniego roku, przy czym większość z nich odnotowano w ostatnich tygodniach.
Sytuacja jest poważna – ponad jedna trzecia zainfekowanych osób wymagała leczenia szpitalnego. Wśród chorych są zarówno niemowlęta, jak i osoby w wieku 90 lat. U dwóch pacjentów doszło do rozwinięcia ciężkiego zakażenia krwi (sepsy). Eksperci zwracają uwagę, że choć do zatruć salmonellą dochodzi regularnie, to ognisko wywołał jeden, konkretny i identyczny szczep bakterii.
Objawy zakażenia – takie jak skurcze brzucha, biegunka, wymioty i wysoka gorączka – pojawiają się zazwyczaj od 12 do 72 godzin po spożyciu skażonego pokarmu.
Ślad prowadzi do restauracji i importowanych jaj
Zdecydowaną większość przypadków odnotowano w Anglii – aż 199, z czego 47 w samym Londynie oraz 38 w regionie Yorkshire i Humber. Sześć zachorowań potwierdzono w Szkocji, a po jednym w Walii i Irlandii Północnej.
Śledztwo prowadzone przez UKHSA we współpracy z Agencją Standardów Żywności (FSA) wykazało, że pacjenci najprawdopodobniej zakazili się podczas jedzenia poza domem. Dochodzenie epidemiologiczne powiązało część lokali gastronomicznych z używaniem jaj sprowadzanych z zagranicy.
Służby podkreślają, że na ten moment brak jakichkolwiek dowodów na to, by źródłem problemu były jaja lub drób z Wielkiej Brytanii.
Ostrzeżenia dla mieszkańców i apel branży
Przedstawiciele służb medycznych przypominają o podstawowych zasadach higieny – dokładnym myciu rąk po kontakcie z jajami lub ich opakowaniami oraz o starannej obróbce termicznej potraw. Osoby z grup ryzyka, w tym kobiety w ciąży, małe dzieci oraz seniorzy, powinny unikać spożywania surowych lub płynnych jaj, chyba że pochodzą one ze sprawdzonych, certyfikowanych brytyjskich hodowli.
Dyrektor generalny British Egg Industry Council, Nick Allen, zauważył, że brytyjskie kury objęte są obowiązkowymi szczepieniami przeciwko salmonelli. Wskazał jednak, że na wyspiarski rynek trafia coraz więcej importowanych jaj z państw, w których obowiązują znacznie mniej rygorystyczne przepisy sanitarne. Eksperci ostrzegają, że bilans zachorowań może jeszcze wzrosnąć, gdyż część osób mogła łagodniej przejść infekcję i nie zgłosić się do lekarza.