RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Trump zmienił prawo pierwszego dnia kadencji. Sąd podjął kluczową decyzję

Opracowanie: Publikacja: Wtorek, 30 czerwca (17:59)

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uznał rozporządzenie prezydenta Donalda Trumpa ograniczające prawo do obywatelstwa z urodzenia za niezgodne z konstytucją. Decyzja ta kończy wielomiesięczny spór o interpretację 14. poprawki i przyszłość tzw. prawa ziemi (ius soli) w USA.

Trump zmienił prawo pierwszego dnia kadencji. Sąd podjął kluczową decyzję
Protest pod budynkiem Sądu Najwyższego USA (autor zdjęciaL /East News
  • Sąd Najwyższy USA uznał rozporządzenie prezydenta Trumpa ograniczające obywatelstwo z urodzenia za niezgodne z konstytucją, podkreślając ważność 14. poprawki i prawa ziemi (ius soli).
  • Większość sędziów, w tym prezes John Roberts, argumentowała, że prawo ziemi ma głębokie historyczne korzenie i jest kluczowe dla amerykańskiej tradycji.
  • Trump twierdził, że 14. poprawka miała chronić dzieci niewolników, a nie imigrantów.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Sąd uznał, że dekret Trumpa łamie 14. poprawkę do konstytucji. Przepis ten mówi, że „każdy, kto urodził się lub naturalizował w Stanach Zjednoczonych i podlega ich zwierzchnictwu (jurysdykcji), jest obywatelem Stanów Zjednoczonych i tego stanu, w którym zamieszkuje”.

Rozporządzenie Trumpa, podpisane przez niego w pierwszym dniu drugiej kadencji, odbiera prawo do obywatelstwa dzieciom rodziców przebywających w USA nielegalnie lub na podstawie wiz nieimigracyjnych (m.in. biznesowych, studenckich, turystycznych). 

Prawnicy rządu twierdzili, że nielegalni imigranci i tymczasowi przyjezdni nie podlegają „zwierzchnictwu” USA, choć historycznie słowa te wykluczały jedynie dzieci obcych dyplomatów. Sam prezydent Trump twierdził, że ponieważ 14. poprawka miała na celu gwarantować obywatelstwo dzieciom niewolników, nie powinna być stosowana wobec innych osób.

Decyzja nie była jednogłośna

CNN zaznacza, że opinie sędziów w sprawie były zaskakująco podzielone. Sześciu z dziewięciu sędziów uznało dekret Trumpa za nielegalny, jednak jeden z nich, Brett Kavanaugh, uznał, że nie łamie on konstytucji, a jedynie ustawę Kongresu.

Reprezentujący opinie większości prezes sądu John Roberts twierdził, że 14. poprawkę należy czytać w kontekście historycznym, a prawo ziemi w praktyce istniało jeszcze przed jej uchwaleniem i wywodzi się z angielskiego prawa zwyczajowego, na którym oparty jest amerykański system prawny. Roberts zaznaczył też, że ius soli ma szczególne znaczenie w „kraju imigrantów”, jakim jest Ameryka. Według sędziego, niesławna decyzja Sądu w sprawie Dredd Scott przeciwko Sanfordowi z 1857 r. - mówiąca o tym, że niewolnicy nie są obywatelami USA - była sprzeniewierzeniem się tej tradycji.

„Obywatelstwo, wtedy i teraz, oznaczało prawo do posiadania praw – do swobodnego uczestnictwa w naszej wspólnocie politycznej. Twórcy 14. poprawki do Konstytucji rozszerzyli tę obietnicę na 'każdą osobę urodzoną w wolności w tym kraju'. Dziś dotrzymujemy tej obietnicy” - napisał Roberts.
 

Jaka była argumentacja pozostałych sędziów?


Trzech konserwatywnych sędziów w zdaniach odrębnych argumentowało z kolei, że prawo ziemi to „pozostałości z mroku średniowiecza”. Jeden z sędziów, Samuel Alito sugerował, że ugruntowany przez dekady precedens dotyczący prawa ziemi był węższy, niż się uważa i dotyczył dzieci ludzi, którzy „zrobili wszystko, co mogli, by zostać Amerykanami”.

Reakcja Trumpa

„Sąd Najwyższy podtrzymał prawo do obywatelstwa z urodzenia, co jest bardzo niekorzystne dla naszego kraju, ale możemy to łatwo naprawić w Kongresie poprzez ustawodawstwo, z poparciem Prezydenta, co zostało już ustalone w trakcie tego procesu. Nie potrzeba długiej i uciążliwej poprawki do Konstytucji!” - napisał Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social po decyzji Sądu Najwyższego.

„Kongres powinien zacząć JUŻ DZIŚ, aby położyć kres kosztownemu i niesprawiedliwemu dla naszego kraju prawu do obywatelstwa z urodzenia” - wezwał.

Wbrew temu, co napisał prezydent USA, Sąd Najwyższy nie ustalił, że restrykcje, jakie Trump próbował wprowadzić dekretem, można wprowadzić ustawą

Źródło: RMF/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: