Zatrzymanie w Moskwie rumuńskiego dyplomaty to poważne naruszenie konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych. Takie oświadczenie wydało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rumunii.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych potępia poważne naruszenie przez rosyjskie władze konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych z 1961 roku w związku z zatrzymaniem 16 sierpnia rumuńskiego dyplomaty akredytowanego w Moskwie i potraktowaniem go w sposób całkowicie nieadekwatny - głosi oświadczenie resortu. Komunikat przekazano wysokiemu przedstawicielowi ambasady Rosji w Bukareszcie, który został wezwany w trybie pilnym.

O zatrzymaniu dyplomaty podejrzanego o szpiegostwo rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa poinformowała wczoraj. Grecu to pierwszy sekretarz wydziału politycznego ambasady Rumunii w Moskwie. Miał on próbować dostać się do tajnych informacji wojskowych. Dyplomatę rzekomo przyłapano na gorącym uczynku.

Agentowi zarekwirowano sprzęt szpiegowski, który w pełni zdemaskował jego wrogą działalność wobec Federacji Rosyjskiej - napisano w oświadczeniu FSB. W sprawie wszczęto dochodzenie - podała agencja RIA Nowosti.