RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Rosjanin żąda rozmowy z Putinem. Inaczej „armia skieruje broń przeciwko Kremlowi”

Opracowanie: Publikacja: Piątek, 26 czerwca (14:53)

Na Instagramie pojawiło się nagranie Aleksandra Łunina – byłego rosyjskiego żołnierza – który oskarża dowódców o torturowanie i mordowanie własnych żołnierzy. Łunin zaapelował także do Władimira Putina o transmitowane na żywo spotkanie. Jeśli jego żądanie nie zostanie spełnione ostrzega, że „armia skieruje broń przeciwko Kremlowi”. Nagranie w ciągu jednego dnia zyskało ponad 11 milionów wyświetleń.

Rosjanin żąda rozmowy z Putinem. Inaczej „armia skieruje broń przeciwko Kremlowi”
Rosjanin grozi buntem armii (zdj. ilustracyjne) /Shutterstock
  • Były rosyjski żołnierz Aleksandr Łunin wzywa prezydenta Putina do transmitowanego na żywo spotkania, grożąc buntem armii.
  • Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził istnienie apelu, ale zaznaczył, że nie zapoznano się jeszcze z jego treścią.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

W swoim wystąpieniu Łunin domaga się transmitowanego na żywo spotkania z prezydentem Władimirem Putinem, by – jak twierdzi – przekazać mu „całą prawdę o tym, co teraz dzieje się w naszym kraju”. Były żołnierz nie kryje rozgoryczenia i ostrzega, że jeśli jego żądania zostaną zignorowane, konsekwencje mogą być dramatyczne: „armia skieruje broń przeciwko Kremlowi”.

W nagraniu Łunin opowiada o dramatycznych realiach frontu. Według niego, tysiące rosyjskich żołnierzy przebywa w prowizorycznych okopach, gdzie są torturowani za odmowę wykonywania „głupich, samobójczych rozkazów” oraz za nieprzekazywanie pieniędzy dowódcom. Łunin twierdzi, że nagranie powstało po rozmowach z wysokimi rangą urzędnikami ministerstwa obrony i służb bezpieczeństwa, którzy mieli poprosić go o przekazanie wiadomości Putinowi. Jak podkreśla, prezydent miał już wcześniej oglądać jego wcześniejsze nagrania.

 

 

To nie pierwszy raz, gdy Łunin publicznie krytykuje rosyjskie dowództwo. W 2025 roku został wyrzucony z armii po ujawnieniu, że dwóch żołnierzy wysłano na misję bojową bez broni. 

Od początku 2026 roku prowadzi własny kanał w mediach społecznościowych, gdzie regularnie publikuje materiały z frontu, które otrzymuje od znajomych wciąż walczących na Ukrainie. Jak sam mówi, „są tam straszne nagrania”.

Kreml reaguje

Na apel żołnierza odpowiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Powiedziano nam, że taki apel istnieje, ale nie mieliśmy jeszcze okazji się z nim zapoznać, więc nie chciałbym tego komentować – zaznaczył. Dodał jednak, że „sądząc po tym, co usłyszeliśmy, zawiera on dość dziwne sformułowania, więc musimy najpierw się z nim zapoznać”.

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: