Sonda COSMOS 482, która przez lata krążyła po orbicie okołoziemskiej, teraz stopniowo obniża swoją wysokość, zbliżając się do atmosfery Ziemi. Zgodnie z informacjami POLSA, obiekt może nie spalić się całkowicie podczas ponownego wejścia w atmosferę, co oznacza, że jego szczątki mogą dotrzeć do powierzchni Ziemi.
Obiekt może nie spalić się całkowicie, a jego szczątki mogą dotrzeć do powierzchni Ziemi na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej - ostrzega Agnieszka Gapys, rzeczniczka POLSA.
Polska Agencja Kosmiczna wraz z agencjami z Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych dokładnie monitoruje trajektorię sondy, aby zapewnić najbardziej aktualne i precyzyjne informacje o jej przewidywanym wejściu w atmosferę Ziemi. "Obecnie ponowne wejście sondy w atmosferę Ziemi przewidywane jest na 10 maja 2025 ok. godz. 04:02 CEST (Czas Środkowoeuropejski Letni) z niepewnością +/- 13 godzin" - informuje POLSA.
Przewiduje się, że sonda COSMOS 482 przeleci nad Polską dwa razy w ciągu jednego dnia. Pierwszy przelot ma nastąpić w godzinach 06:40-06:42 CEST w pasie Jelenia Góra - Biała Podlaska, a drugi w godzinach 08:11-08:13 CEST, w pasie Zielona Góra - Lublin. Mieszkańcy tych regionów mogą mieć więc okazję do obserwacji tego unikalnego wydarzenia.
POLSA apeluje do społeczeństwa o śledzenie jedynie oficjalnych kanałów informacji rządowej w sprawie sondy COSMOS 482.
"Oficjalne informacje dotyczące przewidywania wejścia w atmosferę Ziemi sondy COSMOS 482 dostępne są wyłącznie za pośrednictwem oficjalnych kanałów informacji rządowej" - podkreślono w komunikacie.
Zgodnie z prawem międzynarodowym, Rosja, jako prawny następca Związku Radzieckiego, pozostaje właścicielem i stroną odpowiedzialną za sondę COSMOS 482. Sonda, która miała badać Wenus, z powodu awarii nigdy nie dotarła na swoje docelowe miejsce i od tamtej pory pozostaje w przestrzeni kosmicznej.